Witam, mam 15 lat i mam problem. Otoz od kiedy pamietam na penisie mam dziwne krostki, dokladnie znajduja sie one przy "zoledziu" na koncu "normalnej" skory, wchodza one troche na ta delikatna skore.
Mam je od zawsze, raczej sie nie zmienialy choc mialem raz wrazenie ze zrobilo sie ich wiecej (moze to byc bledne). Nigdy mi to nie przeszkadzalo jednak wiadomo, ten wiek to tez "przygody" z dziewczynami.
Jest to cos zlego? Bo wyglada ochydnie... Jak to nic takiego to czy moze to przeszkadzac w seksie? Jak sie tego pozbyc?

Mam nadzieje ze sie obejdzie bez zdjecia, znalazlem bardzo podobne ale na ustach (ja mam tych krostek wiecej i sa duzo mniejsze)
http://static2.medforum.pl/portals/u...0_adaptive.jpg

Jesli chodzi o higiene to dbam, probowalem je przemywac tonikiem wiele razy jednak to nic nie zmienialo.
Z gory dziekuje za pomoc.

Mam nadzieje ze dobry dzial, nie wiedzialem czy dac to tutaj czy do dermatologii.