Kilka miesięcy temu zacząłem chodzić do dentysty, wyleczyłem sobie po kolei wszystkie zęby było ich dokładnie 8 z czego wszystkie prócz jednego nie miały dużej próchnicy w jednym zębie dolnej prawej 6 była duża próchnica, było tam wsadzane lekarstwo na 3 miesiące, potem plomba i niby wszystko ok, potem ostatni leczony ząb dolna 7, zanim została ona zrobiona wszystko było Ok. Nagle po zrobieniu dolnej 7 zaczęła mnie ona boleć jak cholera, plomba została wyszlifowana i zostało włożone lekarstwo, potem jakiś czas potem zaczęła mnie boleć dolna 6 ta z duża próchnicą no to plomba out i znowu lekarstwo, zaczęła mnie boleć nawet z lekarstwem przy nacisku i ciepło/zimno potem nagle zaczęły mnie boleć górna 6 po prawej i po lewej od tak nie wiadomo skąd no i do tego jeszcze doszło to że zaczynają mi rosnąć górne ósemki i już sam nie wiem czy ból pozostałych szóstek jest spowodowany rośnięciem 8 czy też tą felerną 6, dodaje zdjęcie rent. jamy ustnej, trochę kiepskie ale powinno wystarczyć do jakiejś diagnozy.

A głównie chodzi mi o to czy ból pozostałych 6 jest spowodowany rośnięciem 8 czy też tą 6 i nie wiem co mam robić czy kanałówkę 6 która się do niej kwalifikuje czy też wyrywać 8 czy już sam nie wiem co...
Bo przecież jeżeli ból przez 8 to chyba bolały by mnie różne zęby a to same 6!


Ps. Zdjęcie z przed jakiegoś miesiąca wtedy jeszcze nie rosły mi 8.