Witam, od kilku miesięcy (sporadycznie) mam objawy takie jak poranne bóle brzucha, początkowo całego, teraz głównie jelita. Od tego czasu budzę się codziennie o 5-6 rano i od razu biegnę na kibelek (stolec luźniejszy, lekko żółtawy, niestrawione resztki). Objawy nasilają się przy lezeniu. W ciagu dnia jest wszystko w porządku. Gastroenterolog zapisał mi Debretin i Helicid , ale po miesiącu brania leków nie widzę żadnej poprawy. Do tego dochodzą bóle w klatce piersiowej czasem nawet przy lekkim wysiłku lub w cieplejsze dni i kilka razy dopadło mnie silne pieczenie tuż pod mostkiem które nasila się przy chodzeniu. Echo serca i test Holtera nie wykazały żadnych nieprawidłowości. Tak samo morfologia i badania z moczu i kału. Badania jak dotąd wszystkie są w porządku, jednak co około 3-4 tygodnie wszystko wraca przez co zrezygnowałam z pracy, na uczelni też rzadko się pojawiam. 3 razy z bólami brzucha trafiłam do szpitala i podali mi dożylnie magnez i elektrolity. Magnez cały czas uzupelniam ale też nie widzę poprawy. Ogólne samopoczucie też nie zaciekawe mimo że nie mam wielu stresujących sytuacji wiec nie wiem skąd takie objawy i jak je leczyć. Czy ktoś miał podobnie? Jakie jeszcze badania mogę wykonać w tym kierunku?
Ps. byłam również u alergolog a i wykazało mi że mam silną alergię na pyłki drzew, traw mimo że nie mam typowych objawów alergii. Czy to może byc od tego?
Ps2. ostatnio dostałam miesiączkę po 2 tygodniach więc to też idę sprawdzić w czwartek