Witam

Nigdzie w internecie nie udalo mi sie znalezc informacji o moim przypadku, a jest on taki:

Potrafie widziec komórki czy jakolwiek się to nazywa-tak jakbym patrzyl przez mikroskop. Widzę nitki, okregi z jądrami(kropkami) w środku-czasem smukle rozciagniete,niekiedy występujące oddzielnie, niekiedy nakładające się na siebie i tworzące skomplikowane sktruktury.... itp. Obrazy są przezroczyste. Nie moge nazwac tego problemem bo obrazy widze tylko pod odpowiednim swiatlem i z odpowiednim kątem skierowania oczu i nawet mimo to muszę się skupić bo tę komórki są jakby na trzecim planie tego co widzę.

Czy to normalne?Jest na to jakies wyjasnienie? Bo sądzę że jakbym żył przed wynalezieniem mikroskopu to bym miał niezły temat do przemyslen.