Witam, mam 17 lat i od 3-4 lat zmagam się z bólami kręgosłupa. Są one w części lędźwiowej, ale i szyjnej. Od zeszłego roku bóle bardzo się nasiliły. Zostałam skierowana na rezonans, na którym wykazało "Bad przeglądowe kręg L ujawniło na poziomie L5/S1 tylną centralna pjm podwięzadłową wpuklającą się do kanału kręg na głeb. 7mm z uciskiem centralnym na worek opon.'' Podjęłam w związku z tym rehabilitację razem z masażami. Jednak po którymś masażu zaczęła mi drętwieć ręka, nie czułam palców, dostałam zatem skierowanie na następnym rezonans, by zobaczyć co się dzieje na górze.. Jednak strasznie bolą mnie ręce, często mam problem z utrzymaniem ich w górze, lub trzymaniem jakiegoś przedmiotu w dłoni. Górna część kręgosłupa strasznie boli, z dolną czasami jest trochę lepiej, ale podczas przejścia dłuższego dystansu - boli. Co w związku z tym mam robić? Byłam u kilku neurochirurgów, ale każdy powiedział co innego, nie wiem co mam sądzić na ten temat. Chciałabym uzyskać dobrą poradę.