Witam, i mnie ból pojawiał się dwa razy w roku, ból okropna i fizjo pomagało. Od grudnia mam trzeci atak i tym razem trwa już 4tygodnie, jestem na zwolnieniu, oszczędzam się, co drugi dzień terapia manualna u fizjo, tabletki i zastrzyki i zero poprawy, narastające drętwienie nogi lewej i pomału prawej plus prądy przez pośladki i ból samego odcinka ledzwiowego, najbardziej niepokoi mnie że nie do konca czuje swoj pęcherz i problemy zwiazne z tym.
Wynik rezonansu:
niewielka przepuklina tarczy posrodkowo-lewoboczona l
3-l4 o typie protruzji z cechami uszkodzenia pierscienia włóknistego w części tylnej,powodująca niewielkie zwężenie wymiaru strzalkowego kanalu kręgowego, ucisk worka oponowego, zwężenie kanału korzeniowego z niewielkim uciskiem korzeni nerwu rdzeniowego l4 po stronie lewej w odcinku początkowym.
Na pozimie l4-l5 widoczna posrodkowa przepuklina tarczy miedzykregowej o typie protruzji z cechami uszkodzenia pierścienia włóknistego w części tylnej, powodująca niewielkie zwężenie wymiaru strzalkowego kanalu kręgowego, ucisk worka oponowego.
Fizjo mówi ze po wyniku nie powiedziałby ze mam takie mocne objawy i kazali iść na konsultacje do neurochirurga. Czy ktoś miał podobnie? Nie mam już sił ;(