Witam mam 16 lat
Od paru dni kiedy poczułem ból pod językiem jak otarłem go lewą stroną o zęby myślałem że wyskoczyła mi jakaś chrosta czy coś albo się ugryzłem w język. Podszedłem do lustra podniosłem język do góry i po jedne stronie i po drugiej zobaczyłem takie jak by 2 żyłki idące aż do ślinianek na których są jak by takie zwisające płaskie stożki są czerwone wyglądają jakby takie cycki. Po lewej stronie ten płat jest większy i mnie właśnie boli ten po prawej wcale. Tak sobie myślę że może to od moich nie wyleczonych zębów. Właśnie tam po lewej stronie gdzie mnie najbardziej boli miałem z 2 lata temu leczenie kanałowe wyleczyli mi, zalali kanały ale nie poszedłem na zalanie dziury w zębie. Po prawej stronie też mam dziurę ale nie miałem tam leczenia kanałowego. Trochę się boję po ludzie na forach piszą że to może być rak języka albo jakiś nowotwór. Wydaję mi się że te zwisające stożki po obu stronach się powiększają. Wygląda to tak jakby jakieś czerwone glizdy mi zwisały od spodu języka. Czy to nie jest czasami afta albo jakieś brodawki. Albo czy to nie jest spowodowane od tego że dłubię w zębie palcami i nie doszło do jakiegoś świństwa bakteryjnego? Proszę o jak najmożliwsze wytłumaczenie co to jest. I czy to nie jest coś złego.