+ Odpowiedz na ten temat
Pokaż wyniki od 1 do 2 z 2

Temat: Duży problem z ojcem

  1. #1
    KiwiKawa jest nieaktywny
    Nowy użytkownik
    Zarejestrowany
    Jan 2013
    Postów
    2

    Duży problem z ojcem

    Witam. Mam na imię Michał i mam 20 lat. Żeby opisać mój problem rodzinny muszę na początku cofnąć się kilkanaście lat wstecz. Otóż jeszcze jak nie było mnie na świecie, ojciec był uzależniony od alkoholu, no a ten mu nie służył. Mama nie raz musiała uciekać z domu z moim rodzeństwem w jej rodzinne strony. Niestety moja mama była zawsze bardzo naiwna, bardzo kochała i mu przebaczała. Następnie narodziłem się ja - ojciec przestał pić na 20 lat, do zeszłego roku. W międzyczasie zachorował na cukrzyce. W tym czasie jak nawet nie pił i tak skłonności do rękoczynów lub wielkich awantur o byle co były. W rodzinie do końca lat 90 były pieniądze, handel dobrze szedł, stawialiśmy dom, który potem trzeba było sprzedać, ponieważ już robiło się coraz gorzej. Ojciec założył własną działalność gospodarczą jednoosobową - renowacje mebli. Noi dopóki było dużo zleceń to nie było aż tak źle. Tylko w pewnym momencie szajba odbiła. Wziął sobie 2 auta w leasingu, jednego sedana o wartości rynkowej wtedy 100tys zł, no i jeszcze dostawczego o wartości 80tys zł. Raty miesięczne za oba samochody wychodziły około 3 tysięcy. Utopił się w kredytach, zadłużył się na około 50tysięcy zł o których moja mama nie była w ogóle poinformowana. Przez wielkie zadłużenia w wielu bankach zdecydowaliśmy się z mamą na przepisanie mieszkania na mnie, ponieważ baliśmy się, że mieszkanie może zająć komornik. Przez długi czas moja mama sama utrzymywała dom, a ojciec nie dokładał nic. Większe problemy zaczęły się od wielkanocy 2012r. Ojciec zaczął wychodzić wieczorami niewiadomo gdzie i był wyczuwalny od niego alkohol. W Lipcu 2012r chciał popełnić samobójstwo. Jego próba polegała na wstrzyknięciu sobie dość dużej dawki insuliny, nic nie zjeść i czekać na koniec. Próby się co jakiś czas powtarzały a było ich 4.. do grudnia. W grudniu kiedy wyjechałem na 3dniową delegacje Ojciec postarał się już trochę bardziej, przez ponad tydzień leżał na ojomie w śpiączce z obrzękiem mózgu, i rokowana były dosyć słabe. Kiedy się wybudził lekarze pytali się go o wiek to mówił, że ma 27 lat (choć ma 60). Został wysłany do szpitala psychiatrycznego na "obserwacje". Na początku sobie ciężko radził, nie wiedział co robi i po co, brakuje mu wielu słów i zastępuje najprostsze wyrazy tymi trudniejszymi, które i tak nie mają żadnego sensu w kontekście zdania. Po pewnym czasie troche jego humor zaczynał się polepszać, uśmiechał się i zagadywał, ale i tak pytał sie kilka razy o to samo. Po 3 tygodniach w zakładzie psychiatrycznym trzeba go było odebrać. Jest z nami od zeszłego piątku i nie ukrywam, że jest cięzko. Przez pierwsze 3 noce nie zmrużył oka, cały czas dreptał po domu, od pokoju do kuchni, do ubikacji, do pokoju i do kuchni i tak w kółko. Wiadomo, że nie da się cały czas go pilnować ponieważ każdy ma jakieś granice. Moja mama nie spała przez te 3 noce bo trzeba za nim chodzić do tej kuchni zobaczyć czy nie odkręcił gazu lub coś w tym stylu. Robi sobie co chwile herbatę pomimo tego, że nie wypił poprzedniej nawet do połowy. W środku nocy wyciąga mąkę i mówi, że chce robić ciasto. Mama przez to wszystko musiała zrezygnować z pracy, ponieważ nie można go zostawić samego w domu, i za minimalną krajową muszę robić na wszystko, a leki jednak troche kosztują.. wiadomo rodzeńśtwo pomaga ale nie ma za wielkiego wkładu. W nocy przy -20 stopniach wychodzi w samej piżamie na balkon z zamiarem wysikania się. Ogólnie rzecz biorąc to nie byłoby tragedii, gdyby nie ciągneło go do alkoholu. Przez to, że przez zalecenia lekarza wielu rzeczy mu się teraz zabrania to przejawia agresję, wyzywa mnie i mamę. Musimy mu mierzyć cukier, podawać insulinę i jedzenie o danych porach. Musiałem schować przed nim cukier bo mu nie wolno, a do niego to nie dociera i się denerwuje. Noże też chowamy na noc bo nie wiadomo co mu może strzelić do głowy. Staram się być jak najbardziej twardy i stanowczy wobec niego, ale co jak co boimy się z mamą, że coś się może stać. Poza tym przez niego wykończę się psychicznie jeżeli to będzie trwało długo. Jestem pozbawiony życia towarzyskiego, z nikim się nie widuje tylko go pilnuję. Nie możemy z nim dalej mieszkać i potrzebujemy żeby go gdzieś wysłać do jakiegoś ośrodka lub jak jest możliwość to spowrotem do tego szpitala, cokolwiek. Dodam, że ojciec ma zaległości w ZUSie około 5 tysięcy i o ile dobrze kojarzę, to żeby dostać rentę to chyba trzeba to uregulować. Proszę Was o pomoc, jakieś rady gdzie mogę pytać, co z nim zdziałać bo długo tak nie pociągniemy z mamą. I jeszcze przez to jego łażenie po nocach (mimo tego, że bierze tabletki nasenne) nie wysypiam się do pracy, a tam muszę mieć pewną rękę.

    Z góry dziękuje
    Pozdrawiam

  2. #2
    Gregorionus jest nieaktywny
    Użytkownik
    Zarejestrowany
    Feb 2013
    Postów
    49

    Na podstawie tego co pan napisał nie mogę nic doradzić. Proszę napisać jakie rozpoznanie postawaili lekarze w szpitalach w których przebywał ojciec, jak brzmi opis choroby, czy były wykonywane takie badanie jak tomografia, komputerowa czy rezonans magnetyczny głowy, jakie leki otrzymywuje aktualnie ojciec?

+ Odpowiedz na ten temat

Podobne wątki

  1. duży problem
    Przez Nie zarejestrowany w dziale Forum ginekologiczne
    Odpowiedzi: 3
    Ostatni post / autor: 01-30-2013, 16:09
  2. Mam wielki problem z ojcem 77 letnim
    Przez Nie zarejestrowany w dziale Forum psychiatryczne
    Odpowiedzi: 3
    Ostatni post / autor: 12-25-2012, 02:12
  3. problem z ojcem
    Przez Nie zarejestrowany w dziale Forum psychiatryczne
    Odpowiedzi: 0
    Ostatni post / autor: 12-11-2012, 14:10
  4. Duzy problem
    Przez ac666milan w dziale Forum urologiczne
    Odpowiedzi: 1
    Ostatni post / autor: 06-01-2012, 13:41
  5. duży problem
    Przez Nie zarejestrowany w dziale Forum neurologiczne
    Odpowiedzi: 0
    Ostatni post / autor: 09-22-2011, 16:35

Tagi dla tego tematu


LinkBacks Enabled by vBSEO

1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 19 20 21 22 23 24 25 26 27 28 29 30 31 32 33 34 35 36 37 38 39 40 41 42 43 44 45 46 47 48 49 50 51 52 53 54 55 56 57 58 59 60 61 62 63 64 65 66 67 68 69 70 71 72 73 74 75 76 77 78 79 80 81 82 83 84 85 86 87 88 89 90 91 92 93 94 95 96 97 98 99 100 101 102 103 104 105 106 107 108 109 110 111 112 113 114 115 116 117 118 119 120 121 122 123 124 125 126 127 128 129 130 131 132 133 134 135 136 137 138 139 140 141 142 143 144 145 146 147 148 149 150 151 152 153 154 155 156 157 158 159 160 161 162 163 164 165 166 167 168 169 170 171 172 173 174 175 176 177 178 179 180 181 182 183 184 185 186 187 188 189 190 191 192 193 194 195 196 197 198 199 200 201 202 203 204 205 206 207 208 209 210 211 212 213 214 215 216 217 218 219 220 221 222 223 224 225 226 227 228 229 230 231 232 233 234 235 236 237 238 239 240 241 242 243 244 245 246 247