Witam,

W listopadzie (05.11.2014) pierwszy raz zrobiłam sobie badania tarczycowe.
Wynik jaki otrzymałam to:
TSH 3-cia generacja - 0,081 (norma 0,35-5,5)
FT 3 - 3,90 (norma 2,3 - 4,2)
FT 4 - 1,73 (norma 0,89 - 1,76)
Z wynikami udałam się do lekarza ogólnego - jedyne co się dowiedziałam, że te wyniki są dość "dziwne", ale po jednym badaniu ciężko cokolwiek określić. Dostałam skierowanie do endokrynologa. Wiadomo jak to państwowo...trzeba czekać... (nie stać mnie na lekarza prywatnego) wizytę mam w kwietniu....

Wczoraj, więc po ok. 4,5 miesiącach powtórzyłam badania.
Wyniki:
TSH 3-cia generacja - 3,024
FT 3 - 2,78
FT 4 - 1,18
Normy te same, bo badania wykonywane w tym samym miejscu.
Skok jak dla mnie (osoby zielonej w tym temacie) jest ogromny...
Krew miałam pobieraną w podobnych godzinach (bo wyczytałam, że pora dnia ma też znaczenie).
Dodam, że nie biorę żadnych leków pomijając witaminy (dla kobiet planujących ciążę), które biorę dopiero od ok tyg, więc wątpię by miały większy wpływ na wynik.

Czy tak duży skok TSH jest normalny?
Czy mogę mieć przez to trudności z zajściem w ciążę?
Nie wiem jak ja wytrzymam do czasu wizyty u lekarza (niby niedługo, a jednak... ) dlatego postanowiłam się zapytać

Z góry dziękuję za każdą odpowiedź
Pozdrawiam