Witam, mam 17 lat. Od 3 tygodni męczy mnie duszący kaszel. Czasami nawet z wymiocinami. Byłam u pediatry, w 2 tygodniu brałam antybiotyk o nazwie Bioracef, lecz nic nie przeszło, a nawet pogorszyło się. Następnie zalecił mi laryngologa, badania, oraz RTG kalki piersiowej. Laryngolog powiedział mi ,że mam refluks, badania wykazały ,że mam niedoczynność tarczycy, a RTG wykazało ,że płuca mam zdrowe. A kaszel dalej mnie męczy, pediatra powiedział ,że jeśli nie przejdzie do tygodnia to muszę dostać skierowanie do szpitala bo wydaje się jej że to krztusiec. Nie chce iść do szpitala, gdyż mam już naprawdę spore zaległości w szkole jak i na tańcach. Jestem osobą naprawdę aktywną fizycznie i myślę aby powiązać z tym przyszłość.Razem z mamą, zauważyłyśmy ,że duszności zaczynają się przy zmianie temperatury. W niedziele, wszystko co zjadałam przy kaszlu zwróciłam. Nie wiem co robić? może testy alergiczne