Od kilku dni budzi mnie w nocy okropny ból palców. W zasadzie cała prawa ręka mrowi, drętwieje, środkowy palec sztywnieje mozna powiedzieć że nie mam nawet w nim czucia. Ból promieniuje do łokcia, nie mogę zacisnąć pięści bo strasznie boli w nadgarstku. Ból ustępuje po 10 min ale muszę wstać z łóżka i troche poruszać ręką żeby odpuścilo. Zdarza sie to 3-4 razy w porze nocnej. Co to moze być?