Witam. mam 17 lat, od lat 10 zmagam się z pryszczami. Przeszłam wiele kuracji, używałam maści, różnych płynów, leków w różnej postaci ale pomogły tylko na dekolt i plecy. Na twarz nic nie pomagało i musiałam się zdecydować na Izotek. (osoby, które orientują się w tych sprawach na pewno znają te tabletki). Izotek jest silnym lekiem, bardzo wpływa na organizm, pomaga na pryszcze, ale także obciąża żołądek i wątrobę. Od kuracji minęło już sporo czasu, a ja dalej czuję, że moje zdrowie nie wróciło do normy. Było świetnie, lek pomógł i nic się nie pojawiało przez długi okres czasu, ale wszystko wróciło tą jesienią. Teraz już nie mogę brać Izoteku, za bardzo mi szkodzi, a nawet jeśli to żaden normalny lekarz nie dałby mi na niego recepty. Szukając rozwiązania zaczęłam używać maści Akneroxid 10%, na początku trochę pomogła, ale później nic. Niepotrzebnie wydane pieniądze. Szukam innych, sprawdzonych rozwiązań, liczę na porządne odpowiedzi i rady. Z góry dzięki