Od 30 marca 2014 mam problem z bolącą lewą nogą. Zaczęło się w niedzielę 30 marca kiedy zaczęłam odczuwać lekki ból w kolanie podczas chodzenia. Ból stale przybierał na sile. We wtorek 1 kwietnia ból dokuczał mi już ciągle nieważne czy stałam, siedziałam, leżałam. Do tego kiedy siedziałam noga cierpła. Zauważyłam też, że lewa noga jest zimniejsza od prawej i ciężko jest ją rozgrzać. W środę ból osiągnął apogeum i objął również nogę aż do kostki oraz czułam coś jak ciągnięcie mięśni w łydce i tuż powyżej kolana. Tego dnia kolano lekko opuchło. Udałam się więc po skierowanie do ortopedy. Przy okazji od razu zrobiłam badania krwi (wyszły poprawnie) i prześwietlenie kolana (również nie wykazało urazu). Ortopeda, do którego się udałam, zrobił mi USG obu kolan i nie stwierdził żadnych poważnych odchyleń (powiedział jedynie że w lewym kolanie mam minimalnie mniej mazi niż w prawym lecz w granicach normy). Przepisał mi lek (nie mogę sobie aktualnie przypomnieć jak się nazywał) i skierował na zabiegi ( 10x laser, magnetronik i ultradźwięki). Po jakimś czasie miałam się zgłosić na kontrolę. Ból niestety nie minął, a nawet objął zasięgiem całą nogę od miejsca zaraz pod pośladkiem do stopy włącznie. W między czasie zaobserwowałam także obrzmienie kostki u tej nogi. Na drugiej wizycie ortopeda obejrzał nogę, wysłuchał tego co miałam do powiedzenia i spytał czy umawialiśmy się na tomografię. Tak więc dostałam skierowanie na MR. I tu pojawia się mój problem, gdyż nie wiem co dokładnie mają mi robić. Na górze skierowania w miejscu "badany obszar" lekarz napisał kolano L a w rozpoznaniu klinicznym (kod ICD-10) wpisane jest M47 czyli zwyrodnieniowe zmiany kręgosłupa. w rezultacie nie wiem co konkretnie będą mi robić. Czy będą badać kolano, czy kręgosłup? A może i to i to? Datę badania wyznaczoną mam na 29 lipca, więc prosiłabym o o szybką odpowiedź...