Witam, ostatnio jechalam na rowerze, z psem na smyczy. ten jednak biegl drzewo i szarpnal porzadnie za smycz, przez co spadlam z roweru i z calej sily najpierw uderzylam sie tuz pod kolanem o pedal, a potem o rame. gdy wrocilam do domu, noge mialam cala spuchnieta i sina. to bylo 4 dni temu. siniak zaczal juz powoli blednac, jednak opuchlizna nadal nie zchodzi i boli przy najmniejszym dotyku, nawet gdy lekko poloze dlon. opuchlizna jest twarda i szeroka prawie na calocsc nogi i jest dluga na 8. cm. powinnam sie zglsic do lekarza, czy najpierw sprobowac okadu z octu? dodam ze obtarcie jeszcze nie do konca mi sie zagoilo.
na dodatek mam bardzo delikatne kosci, co stwierdzil lekarz. wystarczylo ze udezylam podczas upadku nadgarstkiem w sciane i mialam juz jego peknieta powierzchnie.
czy to mozliwe ze doszlo do powazniejszego urazu?