Witam. Nie wiem co to za rodzaj zapalenia, ale na pewno nie ucha zewnętrznego. Nie pamiętam, czy Pani laryngolog mówiła o środkowym czy wewnętrznym.

Mam zatkane uszy od... chyba 4tego (dziś jest 14sty). Wszystko zaczęło się od anginy, która już mi przeszła. Jeszcze do wczoraj mnie bolały co jakiś czas, dość często. Dziś jest już lepiej, ponieważ poczułem ból tylko jeden raz, nad ranem. Słyszałem, że od długiego zapalenia i zatkania uszu może dojść do przegnicia membrany = stałego uszkodzenia słuchu. Mam już 3 antybiotyk, który kompletnie nic nie pomaga. Moja słyszalność kończy się na około 13-14Hz, w dodatku mam dzwon w uszach i trudno mi zrozumieć mowę skierowaną wprost do mnie. Jak się leczyć? Myślałem, że mam zatkane trąbki Eustachiusza, ale wrażenie ciśnienia minęło, katar też.

Pomocy