Witam, mój problem polega na tym, że zachorowałam na anginę oraz zapalenie krtani. Dostałam silny antybiotyk o nazwie " taromentin " 2 razy dziennie przez 14 dni 1000mg. Zaczęłam go brać od 5 listopada. W drugim dniu brania tego antybiotyku dostałam okres, lekki, który trwał 8 dni,( Zaznaczam że nigdy mój okres tyle nie trwał ponieważ mam okresy bardzo nieregularne już tyle lat, czasami nawet nie mam 2 czy 4 miesiące a nawet dłużej- zawsze mój okres trwa jeżeli już jest to tylko 4 dni, i jestem już od 15 lat po operacji na tarczycę, gdzie nie biorę żadnych leków ponieważ lekarz stwierdził że nie muszę bo jest ok, tylko zalecił robić raz na pół roku TSH więc robię i jest ok.) a w tym przypadku po 8 dniu okresu była przerwa jeden dzień tylko i ponownie dostałam tym razem jakby tylko plamienia, które były nie wielkie na podpasce, lecz większe na papierze toaletowym, ąż do dnia 26 od pojawienia się tego okresu pojawiło się podczas chwilowego bólu podbrzusza niewielki skrzep, tak miałam 2 dni i od tamtej pory znowu jest jakby normalny okres z tym, że znowu lekki. I trawa już miesiąc. Czy to wina antybiotyku czy może zaczyna mi się regulować? Nie wiem co myśleć. Odczuwałam troszkę przez te plamienia bóle jajników też lekkie. ale boli mnie znowu podbrzusze. W październiku robiłam badania podst. jak morfologię, TSH, Ob - są bardzo dobre. Jestem dziewicą. Proszę o pomoc.