mam wileki problem mam 28 lat a moje zeby psują się w zastraszającym tempie, dbam o nie z zewnatrz sa ladne zadbane a od roku moze 2 lat, raz na kilka miesiecy musze wyrywac jeden ząb, zaczyna się od bólu, takiego bólu"na dotyk" i nie tylko, potem jest to przeszywajacy bol, moj dentysta próbuje go leczyc ale zab nie jest do uratowania w taki sbosob stracilam juz kilka zebow dwa kolejne mnie bola i wiem co bede musiala zobic, dodam ze moja babci przechodzila to samo, w wieku 35 lat nosila sztuczna szczeke, bardzo sie boje jak mam uratowac moje zeby
pozdrawiam ania