Chciałam poprawić wygląd mojego ciała i zaczełam ćwiczyć. Ćwiczę 5 razy w tygodniu po 80 min. Jest to m.in. 350 pajacyków, 110 brzuszków, 4 min. deska . Od dawna odżywiam się zdrowo, zanim zaczełam ćwiczyć jadłam mniej,ale często. Niestety teraz nie potrafię się powstrzymać, jem bardzo dużo, chyba za dużo. Boję się,że może się to odbić na mojej sylwetce. Czy ten "wilczy głód" może być związany z intensywnymi ćwiczeniami? Co mam zrobić, aby pohamować apetyt? Pomocy !