Witam,

Mam pytanie. Odchudzałam się intensywnie u dietetyka w okresie od czerwca do grudnia 2012 (Kalorycznosc 1200, nastepnie 1000, pozniej naprzemiennie obie)
schudłam 20 kg. Przed świętami Bożego Narodzenia wyjechałam za granice i wróciłam dopiero w połowie stycznia. Nie chciałam schodzić z diety, moja motywacja była wciąż duża, niestety miałam ograniczone możliwości trzymania się wszystkich zaleceń i trochę przytyłam. Po powrocie do Polski załamałam się i nawet bałam się wejść na wagę. Od tego czasu moja dieta padła, próbowałam każdego dnia na nowo i łamałam ją co chwile. Nie byłam u dietetyka bo było mi strasznie wstyd, że ja, taka zaparta, takie dobre wyniki i pufff. Ostatnio weszłam na wagę i przez te pół roku, przytyłam 10 kg. Od poniedziałku rozpoczełam diete na nowo, wyciągnełam tą z początku poprzedniej diety i tutaj moje pytanie. Czy to ma sens ? Czy uda mi się schudnąc więcej niz przytyłam czyli wrócić do punktu wyjścia i kontynuowac dietę dalej? Czy jest mozliwe żebym chudła w tym samym tempie? Prosze o pomoc bo jestem załamana