Witam.
Przybyłam tutaj z grubszym tematem. Od pół roku chodzę od ginekologa do ginekologa, od badania do badania. Użyto na mnie prawie wszystkich leków na grzybicę. Wyszło na to, że sama musiałam wypytywać i szukać informacji w źródłach innych niż lekarz.
Finalnie wyszło na to, że mam infekcję bakteryjno-grzybiczą (na którą leki nie chcą działać) i muszę ograniczać cukry, jeść cytrynę (tyle się dowiedziałam od lekarza), nie jeść drożdży, grzybów, sztucznej żywności.
Czy ktoś mógłby mi doradzić dokładniej co do tej żywności? Jakiś jadłospis, cokolwiek? I czy w takim razie wolno mi jeść owoce, czy to też mam ograniczyć?