Witam, na wstępie napiszę, że będzie to dosyć długi post wraz z całą historia tej całej komplikacji.


Mam na imię Damian i mam 23 lata, jakoś w technikum zacząłem zwracać uwagę na to, że miałem trądzik ( wtedy to był normalny, taki który jest w okresie dojrzewania )

Zacząłem stosować jakieś dziwne diety

- Przez długi okres jadłem np sam chleb z jabłkami/bananami i piłem dużo wody
-Później zastąpiłem to szpinakiem który jadłem na śniadanie/ kolacje oraz łososiem którego jadłem na obiad ( jakieś 1,5 roku )
- Jedząc szpinak dodawałem do niego wielkie ilości czosnku oraz cebuli
- Piłem bardzo dużo ziół ( które myślałem, że mi pomogą ) w ogromnych illościach
-Przez caly okres tych diet miałem napady kompulsywne ( głównie słodycze, przez te pare lat zjadłem tyle słodyczy co niektórzy przez całe życie )

Pamiętam, że wtedy organizm tak strasznie się oczyszczał i wyrzucał toksyny przez te zioła, czosnek, cebule.

Z czasem troche zmądrzałem zacząłem jeść praktycznie wszystk0 normalnie ( eliminując na tyle ile sie dało cukier )

I teraz przechodze do sedna sprawy

Od tych paru lat zmagam się z przetłuszczajcą sie twarzą, napadami gorąca, najgorzej jest w lato, kiedy jest mega ciepło czuje jakby mi płonęła twarz, zaraz robie sie mega czerwony, strasznie rozserzają mi się pory i się pocę, do tego dochodzi stres ( Kiedyś tak to wszystko sobie wkręciłem, że musiałem chodzić do psychologa ) Z czasem było lepiej ale nadal gdzieś to wszystko z tyłu głowy jest.

Mam wrażenie jakbym odczuwał ciepło 100 razy bardziej niż inne osoby, to strasznie męczące i dobijające. Kupiłem sobie ostatnio yerbe, wkręciłem się ten temat ale musiałem np odstawić bo zaczęło się wszystko nasilać ( oczyszczanie organizmu? ) wysypywało mnie na twarzy, napady gorąca jeszcze większe, większa potliwość.

Często po posiłkach mam wzdęcia, gazy i tak już od kilku lat ( po tych dietach )


Aktualnie jem wszystko ( nadal na tyle ile sie da unikam cukru, ale mam wrażenie np, że węglowodany powodują nasilenie się tych napadów gorąca, większe posiłki również, jakby mój jakiś organ sobie z tym nie radził.


Pytanie do was co robić? Popsulem sobie termoregulacje ciała? Wątrobe, nerki, jelita?? Co zbadać, może spotkaliście się kiedyś z podobnym przypadkiem, zaczynają się upały a ja czuję się coraz gorzej..

Mogłem coś pominąć w razie pytań proszę pisać.