Witam.
Mam 16 lat. Chodzę do 3 klasy gimnazjum. Uczę się przeciętnie , lecę na 3 , 4 , 5. Jestem z tego zadowolona. Rodzice też. Sytuację w domu mam takową. Matka po rozwodzie z ojcem , ale mają ze sobą dobry kontakt. Zauważyłam u siebie , załamanie , tak jakby depresję. Czy to moźliwe w moim wieku ? `
Wszystko zaczęło się wtedy kiedy moja przyjaciółka znalazła sobie chłopaka , trochę starszego . Lubiła mi o nim opowiadać , jak ją przytula , zabiera na spacery , jak się całują , jak wyznaje jej miłość . Wtedy właśnie zaczęłam zauważać , że coraz więcej osób w moim wieku , ma tą pierwszą (może nie poważną - ale ma) miłość . Pierwsze kontakty , pierwsze uczucie. Zaczęłam tego zazdrościć. Postanowiłam , że będę większą uwagę zwracać na siebie i swój wygląd. Zaczęłam używać mocniejszego makijażu , lepiej dobierałam ubrania. Z opinii przyjaciółek i kolegów , wynika iż cieszę się najlepszą sylwetką w klasie. No i czekałam , czekałam miesiąc , dwa i nic . Żadnej zmiany , żadnego większego zainteresowania ze strony płci męskiej . To oznaczało moją osobistą porażkę. I od tego momentu , patrzę w lustro i nic , po prostu żadnego pozytywu. Ale tu nie chodzi tylko o wygląd , ja nie znoszę siebie , swojej osoby, a wręcz nienawidzę. Czuje pustkę . Puste w sobie , czuje jak coś od środka mnie zjada , zazdrość i samotność . Przechodząc koło lustra , czuję wstręt . Jestem samotna . Czy to normalne kiedy widząc zatłoczony autobus , postanawiam , że pojadę następnym , bo w tym za dużo osób będzie się na mnie patrzyło ? Czy to normalne , że wstydzę się , i nie chce żeby patrzyła na mnie mama kiedy oglądamy telewizję ? Nie wspomnę o rówieśnikach , czy obcych . Ja wiem , że dużo dziewczyn w moim wieku boryka się z podobnymi problemami , kompleksami i wgl. wiem , bo mam dobry kontakt z rówieśniczkami. Opowiadam o sobie i swoim problemie przyjaciółkom. Ich odpowiedź jest taka : jesteś naprawdę ładną i wartościową dziewczyną. Ale ja tego nie czuję . To nie jest jeden kompleks na punkcie : "małych piersi" , "krótkich nóg" . Nie, ja po prostu jakbym mogła , zamieniłam bym się z kimś całym moim ciałem . I jak podkreślam nie chodzi tylko o wygląd , chodzi też o mnie . Odbieram siebie , jako dziewczynę przegraną . Czy to jest normalne w moim wieku ? Proszę o odpowiedź . Bardzo mi zależy , na zdaniu osób trzecich . Z mamą czy siostrą nie porozmawiam na ten temat . Bo wiem jaka będzie ich odpowiedź.