Od kilku miesięcy leczę się na "ostrą depresję" jak to stwierdził pan psychiatra,(miałem omamy węchowe,wzrokowe wydawało mi się że pasek wiadomości lecący na dołu ekranu jest do mnie, ale wiedziałem że to nie prawda, miałem lęki że zachoruje na coś gorszego) niedawno dał mi skierowanie na terapię do kliniki i w karcie mam opisane rozpoznanie wstępne: F20 depresja popsychotyczna. Czy oznacza to że mam/miałem schizofrenie? Jestem zagubiony bo wydawało mi się że to depresja a schizofrenia to jak wyrok. Czy można mieć depresję popsychotyczną i nie mieć wcześniej schizofreni? Czy jest jakaś różnica i czy te choroby mogą wystąpić niezależnie?