Witam, ostatnio gdy szukałem informacji co się ze mną dzieję znalazłem pewną informację:

"Warto wiedzieć
Objawy kłopotów z pamięcią;
Kiedy rozpoznasz u siebie poniższe objawy, koniecznie skonsultuj się z lekarzem.

* jesteś roztargniona, często tracisz wątek konwersacji;
* zapominasz o tym, co zrobiłaś lub powiedziałaś kilka minut/godzin/dni temu;
* zapominasz, gdzie leży przedmiot, zaledwie kilka chwil po tym, jak go tam zostawiłaś;
* zapominasz imiona i nazwiska, również członków własnej rodziny
* często "masz to na końcu języka", ale nie potrafisz tego wypowiedzieć;
* mówisz niewłaściwe słowa, podobnew brzmieniu do tych, które miałaś na myśli ;
* masz problem ze skupieniem uwagi, często się dekoncentrujesz;
* czytanie, pisanie lub prowadzenie samochodu nie idzie Ci już tak sprawnie jak kiedyś"

link do artykułu: Gdy pamięć szwankuje…

Mam wszystkie powyższe objawy, może poza "zapominasz imiona i nazwiska, również członków własnej rodziny".

Sprawa wygląda następująco:
Mam 21 lat. Zacząłem złą dietę przed początkiem nowego roku która trwała ok 5 tygodni. Nie licząc ostatniego. Jadłem tylko śniadanie, obiad i na kolacje owoce (jabłko, pomarańcze, mandarynki)+sport. Po tygodniu tej diety można powiedzieć że przestraszyłem się pewnego wydarzenia i powtarzałem go sobie w głowię w cały czas... (nie było to nic strasznego, dziwne że w ogóle to tak przeżyłem) wtedy pojawiły się pierwsze oznaki kłopotów z pamięcią które są opisane w punktach powyżej. Zacząłem pić aloes na poprawę pamięci (nie wiem jaki mama mi go poleciła bo sama przestała go stosować) po którym poczułem się znacznie lepiej. Pamięć miałem bardzo dobrą wszystko wydawało się być ok. Po dwóch tygodniach się skończył. Lecz problemy powróciły po kilku dniach, zacząłem się dołować praktycznie o głupoty. Przykładowo jak zrobiłem głupotę, że czegoś zapomniałem i kolega zwrócił mi uwagę i się śmiał - to już mnie dołowało. Gdy skończył się aloes dalej byłem na diecie ok 2 tygodnie. Ostatni tydzień odżywiałem się zdrowo (ok 4 posiłki dziennie, dużo produktów na poprawę pamięci). Od 3 dni dodatkowo jem lecytynę+multiwitaminę plusssz żelazo+magnez. Ostatnio zauważyłem też problemy ze snem, dopiero jak jestem zmęczony i nie myślę o tym co mnie dołuję udaje mi się zasnąć, ale gdy rano się przebudzę cały czas o tym myślę nie udaje mi się zasnąć, śpię ok 8 godzin. Problemy nie ustępują cały czas w głowie powtarzam jakieś wydarzenie które mnie dołują. Nie wiem co się ze mną dzieje, nigdy nie miałem takich problemów. Ciężko jest mi się z kimś o tym podzielić, duszę to w sobie. Najgorsze jest to, że boję się wychodzić z domu żeby ludzie nie zaczęli odbierać mnie jako głupka. Proszę o pomoc!

Moje pytania:
- czy to klasyczna depresja?
- czy spowodowane jest to złą dietą?
- czy w tej sytuacji nie obejdzie się bez lekarza?
- do jakiego lekarza mam się udać?
- czy błędem będzie wstrzymanie się jeszcze tygodnia i sprawdzenia czy sytuacja się poprawi?

Pozdrawiam i liczę na sensowne odpowiedzi.