+ Odpowiedz na ten temat
Pokaż wyniki od 1 do 2 z 2

Temat: Czy ze mna jest cos nie tak czy to ona jest powaznie chora?

  1. #1
    adam1984 jest nieaktywny
    Nowy użytkownik
    Zarejestrowany
    Feb 2014
    Postów
    1

    Czy ze mna jest cos nie tak czy to ona jest powaznie chora?

    Proszę pomóżcie i powiedźcie co o tym myślicie

    Witam . Mam pewien problem, nie mogę poradzić sobie z rozstaniem z dziewczyną którą Kocham. Może zacznę od początku i naświetle naszą wspólną historię. Ja lat 29, była partnerka 26l.
    Natomiast wszystko zaczęło się pod koniec października zeszłego roku. Pierwsze spotkanie było niesamowite, wpatrzeni w siebie i zakochani . po intensywnym czasie jaki spędzaliśmy razem po okresie miesiąca od kiedy się poznaliśmy (slysząc ,że Kocha jak się przy mnie budzę , ze codziennie chce tak się budzić, jestem jej najważniejszż osoba na świecie, że chce mieć ze mną dziecko, ze nigdy nie czuła się tak Kochana i szanowana przez kogokolwiek) powoli zacząłem się do niej wprowadzać. Wszystko było wspaniale.

    W grudniu dowiedziałem się ze jestem poważnie chory, trwało to tydzień aż zebrałem się na odwagę jej o tym powiedzieć , bo bardzo ją Kochałem i bałem się że jak się dowie ze jestem poważnie chory to ode mnie odejdzie . W końcu nadszedł dzień gdzie jej o tym powiedziałem ( jeden wielki płacz, histeria. W tym samym usłyszałem wyznania z jej strony że też jest chora, że leczy się na depresje chodzi do psychiatry i że ma traume z młodzieńczych lat, że ktoś ją zgwałcił gdy miała 14 lat)uważa ze nie ma akceptacji u swoich najbliżych ,że nigdy nie zrobiła nic dobrego i nigdy nie słyszała od rodzicow ze jest Kochana i piekna. jej tato wogole ją lekceważy i potrafi nie rozmawiać z nia miesiącami. Sama uważa ze nie jest atrakcyjna i do niczego. A jest zupełnie inaczej. Jest piękną kobieta codziennie jej to powtarzałem i codziennie ode mnie slyszala ze jest mi najwazniejsza osobna na swiecie i ze bardzo ją Kocham. Mówiła ze od nikogo nie slyszala takich słów Nie wiedziałem jak się mam zachować ale tak czułem i wiedziałem że to jest kobieta którą Kocham i nie pozwolę jej zostać z tym samej, bo nikt oprócz mnie o tym nie wiedział(nawet rodzice i przyjaciółka) zaczeliśmy o siebie nawzajem dbać. wszystko układało się bardzo dobrze miedzy nami. Czułem że to będzie moja przyszła żona i mama naszych dzieci. Zdecydowałem się na zakup pierścionka zaręczynowego. Postanowiliśmy że wyjedziemy razem w styczniu na wczasy żeby od wszystkiego odpocząć i naładować akumulatory z początkiem roku. .Wczasy wspaniałe namiętne i pełne miłości Po powrocie z wczasów miałem już przygotowaną niespodziankę żeby się zaręczyć. Niestety do tego nie doszło. Dzień po powrocie dziewczyna poszła na konsultację do Psychiatry bo skończyły się jej antydepresanty.Już wciągu tego dnia była w stosunku do mnie zupełnie inna, nie poznawałem mojej dziewczyny. tego samego dnia postanowiła ze wyjedzie do rodziców( bo jak wcześniej o tym nie wspomniałem opiekowała się mama, bo pod koniec grudnia jej mama miała operacje i potrzebowała pomocy w życiu codziennym)od momentu wizyty u lekarza wszystko się zmieniło....lekceważenie na moje wiadomości, brak komunikacji ze mną, jak się pytałem o co chodzi to słyszałem ze ja tylko potrafię się czepiać, ze mam nie taki ton jak do niej mówię, ze nie chce jej się ze mną rozmawiać itp.) było mi przykro i nie znalem mojej największej miłości z tej strony. Po paru dniach gdy wróciła od rodziców usłyszałem , że muszę się wyprowadzić że nie Kocha mnie jednak, że ja ją manipulowałem i słysząc to jak ja ją bardzo Kocham czuła zobowiązanie i dlatego też tak mówiła. Że to jest koniec między nami.... Mi świat się zawalił. Praktycznie z dnia na dzień z wielkiej miłości miedzy dwoma ludźmi usłyszałem ze to nie była miłość z jej strony. Nie wiem co mam z sobą zrobić i jak sobie z tym poradzić . Proszę jeżeli może ktoś przeczyta tą historie proszę niech napisze co o tym wszystkim sądzi bo ja nie potrafię sobie w racjonalny sposób tego wszystkiego wytłumaczyć i zrozumieć . Może faktycznie coś ze mną jest nie tak... Pozdrawiam

  2. #2
    Nie zarejestrowany
    Guest
    niestety ludzie w depresji tak maja - byc moze w ogole cie nie kochala tylko chciala kochac i byc kochana - moze cie teraz obwiniac za wszystko, nawet jak bylo dobrze

+ Odpowiedz na ten temat

Podobne wątki

  1. Boję się. Co jest ze mną nie tak?
    Przez kalmarek w dziale Forum psychiatryczne
    Odpowiedzi: 3
    Ostatni post / autor: 04-25-2014, 22:51
  2. czy coś jest nie tak? brązowy śluz
    Przez Nie zarejestrowany w dziale Forum ginekologiczne
    Odpowiedzi: 0
    Ostatni post / autor: 12-06-2013, 16:25
  3. Czy zemna jest cos nie tak . Sama juz nie wiem ...
    Przez Nie zarejestrowany w dziale Forum psychologiczne
    Odpowiedzi: 0
    Ostatni post / autor: 11-19-2012, 15:30
  4. Czy ze mną jest coś nie tak???
    Przez nieznajoma w dziale Forum psychiatryczne
    Odpowiedzi: 0
    Ostatni post / autor: 12-13-2011, 16:14
  5. co ze mną jest nie tak?
    Przez mama w dziale Forum psychiatryczne
    Odpowiedzi: 0
    Ostatni post / autor: 04-26-2011, 17:33

LinkBacks Enabled by vBSEO

1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 19 20 21 22 23 24 25 26 27 28 29 30 31 32 33 34 35 36 37 38 39 40 41 42 43 44 45 46 47 48 49 50 51 52 53 54 55 56 57 58 59 60 61 62 63 64 65 66 67 68 69 70 71 72 73 74 75 76 77 78 79 80 81 82 83 84 85 86 87 88 89 90 91 92 93 94 95 96 97 98 99 100 101 102 103 104 105 106 107 108 109 110 111 112 113 114 115 116 117 118 119 120 121 122 123 124 125 126 127 128 129 130 131 132 133 134 135 136 137 138 139 140 141 142 143 144 145 146 147 148 149 150 151 152 153 154 155 156 157 158 159 160 161 162 163 164 165 166 167 168 169 170 171 172 173 174 175 176 177 178 179 180 181 182 183 184 185 186 187 188 189 190 191 192 193 194 195 196 197 198 199 200 201 202 203 204 205 206 207 208 209 210 211 212 213 214 215 216 217 218 219 220 221 222 223 224 225 226 227 228 229 230 231 232 233 234 235 236 237 238 239 240 241 242 243 244 245 246 247