Witam! Od lutego 2013 roku stosowałam Yasminelle jednak z racji tego ze mialam problemy ze zgagą, po mononukleozie, przerzuciłam się na plastry Evra we wrzesniu 2013 roku... To była masakra. Miałam silne bóle głowy , kołatanie serca, stany lękowe, pociłam się, dużo schudłam, nerwowość, apatia silne uczucie niepokoju w klatce piersiowej i kołatania serca. Myślalam ze to na tle nerwowym, byłam nawet u psychologa, jednak stwierdzila ze nic mi nie dolega pod tym wzgledem, ze ten niepokoj wywoluje moj organizm... Przerzuciłam się wtedy, chyba w maju tego roku na Nuvaring, jednak objawy, w mniejszym stopniu utrzymywały się. W lipcu postanowiłam odstawić hormony i od tamtej pory czułam się świetnie, jakbym była najszcześliwszym człowiekiem na świecie, wszystko minelo, przede wszystkim ten niepokoj z nikad, który wywoływał lęki,potliwość itd... Pierwszy okres o dziwo był regularny po odstawieniu, jednak potem mój okres spóżnił się ok 3 tygodni, czułam się wtedy dość nerwowa i przede wszystkim mialam silne bole jajnikow i krzyza. Ginekolog wypisal mi luteine i kazal brac 7 dni 50mg...z kazdego dnia czulam sie coraz bardziej senna i slaba... wymieklam po 5 dniach i odstawilam... Mialam dostac okres po ok 10 dniach, jednak dostałam już po dwóch.. Wtedy znów włożyłam Nuvaring... i moja zmora po 2 tygodniach stosowania znow sie zaczela..najgorszy jest ten ucisk, niepokoj w klatce piersiowej i przyspieszone tetno, ktore sprawia ze sie nakrecam i momentami wracaja lęki...Ginekolog kazał mi w 5-7 dniu cyklu zrobić poziom PRL z testem MTC(który ze swojego roztargnienia zapomnialam zrobić), bo zdziwil sie, gdy powiedzialam mu, ze zawsze mialam nieregularne, bolesne miesiaczki przed stosowaniem antykoncepcji i przed nia mam objawy jak moja mama przy menapauzie... Dodam że mam dopiero 20 lat i nie wiem co o tym wszystkim myśleć, może powinnam wykonać jeszcze jakieś dodatkowe badania np na poziom estrogenu i progesteronu i dopiero wtedy dobrać odpowiedni środek antykoncepcyjny, a nie tak na \\*wyczucie\\* ginekologa?