obydwoje mamy podobne przezycia z domu jja sie wychowałam w domu w ktorym nigdy nie było zrozumienia ,szacunku,tylko ojciec rzadził i znecał sie nad moja mama fizycznie a pozniej psychicznie przez całe ich prawie małzenstwo 31 lat ostatni rok sie uspokojił brat najstarszy niewytrzymał presji awantur i zaczał bic go ale to dlatego ze brat zaczał rbić to samao co ojciec pic z kolegami i klamać na potege....ojciec odszedł poł roku temu zachoewał i zmarł jak brat sie wyprowadził to napoczatku bylo trudno ale sie uspokojił po kilku miesiacach i skonczyły sie awantury z obecnym chlopakiem zaczelam sie soptykać jak sie poznalismy jaeszcze jak brat mieszkał ale jak sie wyprowadził odwrucilam sie od niego ..mielismy kilka miesiecy przerwy jeszcze niebylismy razem ale zaczelial sie z nim spotykac dla spokoju 28 lat i stara pana ja w twoim wieku w pracy i wysłuchiwanie a nadodatek bylam jedyna pana wiec jak bym sie z kims nie zaczela spotykac to bym zycia nie miała po połowie roku zaprosił,nie na impreze i pomyslałam by dac mu szanse i byc ...teraz sie zastanawiam czemu z nim jestem i tak naprawde czy cos do niego czuje bardziej go traktuje jak przyjaciella niz faceta po smierci ojca duzym był wparciem dla mnie zwłaszcza ze miał byc remont w troche mnie bardziej wspierał mentalnie ale przy mablach moglam na niego liczyc ..on na mnie liczyc nie moze ale o tym chyba nawet niewie zasługuje na kogos lepszego kto go zrozumie on sie wychował na wsi cale zycie i ich ojciec tez sie znecal nad jego mama ale si rozeszli kilka lat temu dlatego rozumie co przechodzilam w domu ale ja sie wychowalam w miescie i niezamierzam isc na wies ale on o to nie pyta a ja niemuwie wprost wczoraj mnie dopytywał co gdybysmy sie zareczyli a mi niezalezy na małzenstwie i rodzinie za duzo si napatrzylam w domu...niewiem czy ten zwiazek na jakies szanse czy odejsc i dac mu spokuj powiedzialam mu ostatnio ze chyba sie wogule nieznamy jestem jego 1 miloscia chyba w pracy interesuja sie i go podpuszczaja odnosnie slubu,dzieci niekturzy wola ukladac komus zycie niz uklacac swoje czy jego mami rodzina nalega jestesmy razem 8 miesiecy co z tego ze mam 29 lat jesli niewyobrazam sobie bycia matka a zastanawialambym sie nad aborcja czy zostawieniu go a co dopiero malzenstwie chce jeszcze korzystac z zycia wyjechac zobaczyc cos poczuc ze zyje realizowac pasje akurat tearz zaczynam zadoptowalam krolika i on czasami jestbsensem mojego zycia a nie wybranek