Mam poważne pytanie. 28 października ugryzł mnie mój kot (przy podawaniu odrobaczenia). Do lekarza dostałam się dopiero w środę 31 pażdziernika. Tam dostałam pierwszą dawkę szczepionki przeciwtężcowej. Nie było anatoksyny. Dziś jest 14 listopada, rana dawno się zagoiła, ale ponownie zaczęła boleć mnie ugryziona dłoń. Czuję takie "rwanie", jak przy stłuczeniu. Dużo się naczytałam o tężcu, więc mam nadzieję że to tylko moja wyobraźnia, ale w przedramionach zaczęłam odczuwać coś jakby zimne delikatne drętwienie.Czy pomimo podania szczepionki mogłam zachorować na tężec? Proszę o odpowiedź, gdyż się niepokoję. Dodam, że ma 30 lat i ostatnie szczepienia p.tężcowe miałam ponad 10 lat temu.