Witam, prosze o porade na tym forum, gdyz martwie sie o mojego chlopaka. Ostatnio, gdy u niego bylam, tak 3 dni pod rzad, zdarzalo sie , ze po lekkim dotknieciu-nawet nie jader, (bo np. raz po silnym i gwaltownym uscisku, normalnie za szyje), moj chlopak przez jakies 2h odczuwal z poczatku bardzo silne bole w dolnej czesci brzucha uniemozliwiajace mu chodzenie, ktore z czasem slably. Jednak zaznaczam, ze dzialo sie to po lekkim dotknieciu, nawet nie uderzeniu wrazliwego miejsca. Martwie sie poniewaz jak juz wspomnialam wczesniej zdarzylo sie to nawet po zwyklym przytuleniu. Zdarzylo sie tak w ciagu 3/4 dni jakos 4 razy i od tamtego czasu (minelo juz ok 2 tygodnie), nie skarzyl sie juz na zadne bóle. Kiedy u niego bylam, mowil tez ze zauwazyl ze jedno jadro bylo wyraznie powiekszone, ale niestety teraz nie wiem jak bardzo poniewaz toczymy wojne o to aby poszedl do lekarza. On uwaza ze nic mu nie jest i nie bedzie szedl, a ja zas okropnie sie martwie wiec zwracam sie z pytaniem do panstwa: czy to moze byc objaw ktory wymaga wizyty u specjalisty?