+ Odpowiedz na ten temat
Pokaż wyniki od 1 do 10 z 10

Temat: Czy stres może doprowadzić do ZJW, i czy "to może zabić"

  1. #1
    JaChceee jest nieaktywny
    Nowy użytkownik
    Zarejestrowany
    Jan 2015
    Postów
    13

    Exclamation Czy stres może doprowadzić do ZJW, i czy "to może zabić"

    Przepraszam za tworzenie nowego tematu ale przeczytałem już prawie wszystko na temat moich objawów.
    A więc....zacznę od "najnowszych" dolegliwości które zauważyłem u siebie ostatnio.
    1. Od paru dni mam "dziwne" skurcze twarzy, a konkretnie prawa strona twarzy(od połowy policzka prawego do części czołowej nad okiem). Nie jest to jakoś uwarunkowane danymi momentami dnia, dzieje się to w dzień jak i w nocy gdy staram się zasnąć(cdn dalej).Czuję po prostu skurcze i takie "skaczenie" mięśni twarzy co wcześniej nie miało miejsca.
    2. Mam ogromne problemy ze snem. Czasami śpię za długo siedząc do późna w nocy i wstaje późno przesypiając min. 8 h(nie mam pracy,obecnie siedzę w domu).Innym razem nie mogę spać i siedzę do późna a wstaję po 4 max 5h. Bardzo późno mam na myśli godzinę od 1 do nawet 5 nad ranem. Zdarzało się że szedłem spać o 3 a wstałem (sam z siebie) o 5, 6 lub 7 rano.
    3. Przez ostatni rok wydarzyło się wiele w moim życiu i nie koniecznie to były "miłe sytuacje" min. śmieć ojca(mimo złych kontaktów trochę to mną wstrząsnęło), rozstanie z osobą z którą myślałem że "to ta" po kilkukrotnych wcześniejszych związkach...niestety nieudanych. Jestem po rozwodzie co dosłownie i w przenośni zrujnowało mi życie jak i moje zdrowie bo byłem załamany przez długi czas. W tym ostatnim roku również troszkę przesadzałem z używkami-mieszkając na obczyźnie bardzo dużo paliłem marihuany, haszyszu i innych "białych" używek w nadmiarze(nie wiem czy to ma jakieś znaczenie ale chcę być szczery do końca).
    4. Odkąd pamiętam boje się dentystów i nie chodzę do żadnego już pewnie z 15 lat(w między czasie byłem 2 razy co mnie odstraszyło kompletnie). W związku z tym jak nie trudno się domyślić mam bardzo nie pełne uzębienie przez co mam olbrzymie kompleksy, a raczej miałem bo ostatnio nie zwracam na to uwagi aż tak ale o tym również wspomnę. W uzębieniu zostało mi 14 zębów(w tym wszystkie do leczenia) i nie ma żadnego zdrowego. W jamie ustnej mam również "pozostałości z tych które się porostu pokruszyły i w większości z nich pozostały same korzenie-niektóre zarosły co czuć pod dziąsłem, a pozostałe są nadal na "wierzchu". Doszedłem do wniosku że z problemu z zębami mam problemy z....
    5. ...Zatoki- mam wciąż zatkane. Przechodzę katar, używam różne spreje, żele i po jakiś 2 tyg mija katar, ale nie mija ciągłe uczucie zatkanego nosa. Wydmuchuje do końca i niby już nie mam czym "smarkać" ale nadal czuje jak by był nos "zakorkowany". Bardzo często czuje ból u góry nosa jak by coś ściskało mi od środka nos. Poza tym mam jedną przegrodę krzywą (wynik złego leczenia przez lekarza po bójce w dzieciństwie) na którą miałem umówiony zabieg jednak do niego nie doszło gdyż wyszła mi ropa w ustach (wynik niedbalstwa o zęby) i odwołano owy zabieg...kazano mi wrócić jak "zrobię porządek w gębie"-co jednoznacznie wyklucza strach przed dentystą.
    6. Od kilkunastu tygodni czuję również silny ucisk na klatkę piersiową podczas oddychania, ale to zdarza się "od tak" i są to chwilowe "ataki". Zastanawiam się czy to może przez papierosy czy astmę której nie leczę w połączeniu z papierosami. "Dostałem" od znajomego leki jakie on przyjmuje na astmę(kiedyś braliśmy te same leki. On również pali, jest w podobnym wieku więc..)Mniej więcej od tego czasu jak zacząłem je brać, na początku było wszystko ok ale gdy zapominam ich zażyć czuję ten ucisk.
    7. Następnym równie "wyszukanym" problemem jest uczucie że "coś ze mnie kapie". Oczytałem się wuja google i opisane przypadłości mogą wskazywać na Zespół Jelita Wrażliwego(czy coś takiego) lub choroby Leśniowskiego-crohna. Gdy zmieniam bieliznę zauważam "biały ślaczek" na wysokości linii dzielącej pośladki. Dbam o higienę(choć wcześniej zdarzyło mi się zrobić sb "dzień dziecka") codziennie się kąpie, zmieniam bieliznę codziennie. Wciąż mam uczucie że śmierdzę mimo że się kąpie, ale uczucie może być wywołane jamą ustną. Jednak kilka razy zwrócono mi uwagę że z pokoju mojego śmierdzi "aż miło" ale czuję że coś przede mną "ukrywają". Sam nie czuję prawie żadnych zapachów, czasami silne zapachy do mnie docierają ale muszą być silne..
    8. Po pewnym czasie zauważyłem również "nietrzymanie moczu". Konkretnie czuję cały czas jak by z penisa "kapał" mi mocz. "Sprawdzałem to" obserwując ale nic nie zauważałem, ale to uczucie mokrego krocza jest bardzo uciążliwe. Gdy wyjdę już na dwór, wystarczy lekki podmuch i czuję chłód w okolicy krocza, zarówno z przodu jak i z tyłu. Do tych objawów mógłbym dodać-ból w dolnej części kręgosłupa, sporadyczne pieczenie w prąciu podczas oddawania moczu, ból brzucha(zarówno po prawej części jak i lewej na przemian), częste zmiany temperatury, dreszcze i to że mi WCIĄŻ ZIMNO. Nie ważne jak grubo jestem ubrany, cały czas to uczucie chłodu, nie tylko w okolicach krocza ale najbardziej marzną mi stopy i dłonie. Nawet latem, gdzie temperatury sięgały ~30* mnie było chłodno.
    Po śmierci ojca wróciłem do domu i tak już zostałem.Nie wiem czy zapach jaki wydzielam jest taki odpychający czy to tylko moje błędne spostrzeżenia w zachowaniu ludzi w moim otoczeniu- pokazywanie palcami("po cichu"), szeptanie za plecami, "skromne" zatykanie nosa itp itd. Z rodziną nie mogę otwarcie porozmawiać gdyż czuję(widać to po zachowaniu jak i cichych rozmowach w których wyłapuję pojedyncze słowa o mnie) że coś przede mną ukrywają i mimo wszystko nie powiedzą mi prawdy-dogryzkę o tym że śmierdzi z mojego pokoju usłyszałem od partnera mojej matki który był w nerwach, więc go poniosło i się "niechcący wygadał"-bynajmniej tak to odbieram. Dodam że problemy z pęcherzem prawdopodobnie sam spowodowałem na własne życzenie jazdą na rowerze kilkugodzinną bez "dobrego ubrania" po prostu szorty, koszulka lub bluza i jazda...również w nocy bardzo dużo jeździłem gdy było chłodno ale po przejechaniu parunastu metrów było mi już ciepło więc nie zwróciłem na to uwagi, dopiero......
    Po powrocie do rodzinnego domu aby uporządkować swoje sprawy w "domu" zaczęło do mnie wszystko "docierać". Dziwne sytuacje i teksty nie zrozumiałe dla mnie wcześniej wypowiadane przez moich "przyjaciół" zaczęły do mnie dobitnie docierać. Kilkukrotnie budziłem się "po balecie" nie pamiętając nic, mając mętlik w głowie i nie wiedziałem za bardzo co się stało...
    Dziś "dochodzi" do mnie że....zastanawiam się czy nie zostałem "napiętnowany" ("podesłano" mi "przyjaciela z maroko"). Po czasie dopiero jak bomba z opóźnionym zapł. zacząłem łączyć wszystkie fakty i do takiego obecnie wniosku doszedłem łącząc również moje objawy w całość. Nie rozmawiałem o tym z nikim bo się wstydzę i jest mi nieswojo we własnym ciele. Wszystkie te dolegliwości i sytuacje jakie przeżyłem zamknęły mnie całkowicie. Nie chcę z nikim rozmawiać, nie utrzymuje żadnych znajomości poza sporadycznym kontaktem z rodziną i może dwoma innymi osobami- które również jak i rodzinę cały czas "mam pod ostrzałem własnej świadomości" Nie ufam nikomu, nie wierzę dosłownie w nic nikomu(choć można to nazwać niedowierzaniem, bo nie chcę nikogo obrazić i dlatego nie mówię nikomu o swoich podejrzeniach). Odkąd pamiętam byłem "inny" i inaczej wszystko postrzegałem przez co nie miałem łatwo, choć kontakty z ludźmi od zawsze łatwo nawiązywałem i miałem wielu znajomych-teraz wszystko na przekór robię. To co mnie kiedyś cieszyło tj. znajomi, spotkani, wyjścia -obecnie kompletnie nic! Siedzę w domu, nie korzystam z żadnych "pomocy" ani leczenia. Jedyną "terapią" (bo tak to traktuję) jest rozmowa ze znajomą osobą poprzez pisanie wiadomości. Wszystkie inne kontakty zaniedbałem, usunąłem swoje konta społecznościowe jak i kontakty z ludźmi bo nikomu nie chcę zaufać. Dodam że nie jest mi z tym źle, nie czuje potrzeby rozmowy jako takiej w realu z nikim, co również jest spowodowane moimi "przypadłościami" jak i samopoczuciem które wciąż jest do bani. Po śmierci ojca, rozstaniu się z ostatnią partnerką popełniłem grzech jakim jest próba samobójcza. Niestety się nie udała, a ja obiecując że tego "nie poprawię" jak to ja powtarzam "dalej sobie egzystuję" w tym ciele co mnie już męczy. Ale do meritum...Postanowiłem opuścić wszystkich uciekając-wyjeżdżając. Nie chcę żadnych kontaktów z ludźmi, najchętniej zakopał bym się pod ziemię i tam został do dnia w którym ziści się moje marzenie o końcu tych tortur. Obecnie staram się jak mogę siedzieć tu gdyż mam jeszcze do dokończenia sprawę z byłą żoną. Nie chcę "znikać" zostawiając tu mojego dziecka (walczę o prawa do dziecka, gdyż sąd zabrał mi je za niepłacenie alimentów-wiem że to nie możliwe dlatego właśnie walczę i odwołuję się). I tylko i wyłącznie to mnie nadal trzyma przed wyjazdem gdyż jeśli kiedyś wrócę to nie chcę usłyszeć od dziecka że nie walczyłem o nią jak powinienem i że za łatwo odpuściłem. Jednak w ostatnim czasie podczas usilnych próbach zaśnięcia mam co raz większe parcie na spakowanie się "już teraz" i wyjście. Nie proszę tu o jakąkolwiek ocenę, jednak nurtuje mnie pytanie. Czy jak wyjadę i "zostawię to wszystko" (chodzi mi o zdrowie) czy aby nie będzie tak że "wyjdę' a w najbliższym czasie znajdzie mnie ktoś "w mojej wędrówce" gdzieś w rowie i będę "zmuszony" do hospitalizacji. I nie mówię tylko o leczeniu w szpitalu "normalnym" ale i o jakieś terapii lub coś w tym stylu, gdyż już po próbie samobójczej zabrano mnie do takowego szpitala ale nie czułem potrzeby przegadania tego głupiego występku. Także dziś nie mam parcia na takie "pogaduszki" gdyż nie lubię "być głupi lub ogłupiany", poza tym jak wspomniałem już wcześniej nie wierzę nikomu a to wyklucza jakikolwiek sens takowych terapii. Proszę tylko o poważne odpowiedzi, bez jakichkolwiek "dogryzek" bo tych już mam dość od własnej społeczności za plecami. Chcę "pomocy" w formie wytłumaczenia mi czy "dam radę" a nie coś w stylu "poddałeś się". Proszę tylko i wyłącznie o "słowa prawdy" jak to wszystko wygląda "z boku". Proszę naprawdę o wyrozumiałość i w miarę normalne odpowiedzi.
    P.S.-po słowach prawdy nie "obrażę się" i nie zamknę się jeszcze bardziej. Mam już "plan życia" więc śmiało proszę odpowiadać.

  2. #2
    JaChceee jest nieaktywny
    Nowy użytkownik
    Zarejestrowany
    Jan 2015
    Postów
    13

    Dodam jeszcze do problemu z pęcherzem(lub inną przypadłością) problem "w uszach".
    Cały czas słyszę pisk w uszach. Jest to delikatny ale uciążliwy pisk który nie wiem również dlaczego i z czym ma powiązanie nasila się dosłownie na parę sekund i ustępuje po chwili...a raczej się zmniejsza do "obecnego cały czas".

  3. #3
    JaChceee jest nieaktywny
    Nowy użytkownik
    Zarejestrowany
    Jan 2015
    Postów
    13

    Dodam jeszcze

    Dodam jeszcze do problemu z pęcherzem(lub inną przypadłością) problem "w uszach".
    Cały czas słyszę pisk w uszach. Jest to delikatny ale uciążliwy pisk który nie wiem również dlaczego i z czym ma powiązanie nasila się dosłownie na parę sekund i ustępuje po chwili...a raczej się zmniejsza do "obecnego cały czas".

  4. #4
    nnn123 jest nieaktywny
    Użytkownik
    Zarejestrowany
    Jan 2015
    Skad
    Kraków
    Postów
    1,201

    A miałem właśnie iść spać...

    1. Nie podałeś swojego wieku. W medycynie to zwykle istotna informacja a przez forum ciężko określić.
    2. Mam nadzieję że w czytaniu tej długiej wypowiedzi nie pominąłem czegoś istotnego, albo ew. Ty tego nie zrobiłeś.
    3. Całokształt (po za kilkoma szczegółami) przypomina mi albo depresję albo ZSP - zespół stresu pourazowego albo najpewniej oba.
    4. Zaburzenia nerwicowe (i neurologiczne) można leczyć. Zwykle to trochę trwa. Z farmakologii (proponuję naturalne źródła w miarę możliwości, ale nie zawsze się da i niezbyt tym razem): magnez około 200-250mg jonów / doba, potas około 300-500 mg suplementacji / doba (mogą być ziemniaki, pomidory. I o ile nie ma przeciwwskazań tzn hiperkalemii w co wątpię), valeriana/labofarm lub coś innego zleconego przez lekarza (boję się Ci proponować coś innego, nie znam Cię na tyle dokładnie i na pewno nie wystawię Ci recepty). Multiwitaminy i ew. multiminerały (jak będziesz równocześnie brać to i magnez/potas to przeczytaj skład żeby nie przedawkować). Bardzo wskazany byłby lek od lekarza psychiatry.
    5. Nie zadręczaj się schorzeniami, unikaj stresu, rób to co lubisz.
    6. Gdybyś ponownie miał myśli samobójcze, nie musisz koniecznie o tym rozmawiać z bliskimi. Istnieje infolinia zaufania albo... Możesz porozmawiać z lekarzem twarzą w twarz np. po 18 w ośrodku opieki całodobowej (coś pomiędzy lekarzem a pogotowiem).

    Ad 1)

    To jest bardzo prawdopodobnie na tle zaburzeń nerwicowych, ale mimo wszystko widzę tu badania ogólne i konsultację u neurologa.

    Ad 2)

    - Melatonina 0.5-1h przed snem 2-5mg (dokładnej dawki Ci nie podam - musisz sam określić ile potrzebujesz).
    - O valerianie już wspominałem, ale poproś internistę o hydroksyzynę (10 lub 25mg) i bierz tyle ile Ci powie że można. Fajnie działa usypiająco i uspokajająco. Ale wpierw pamiętaj o melatoninie.

    Ad 3)

    Tym się lepiej nie lecz. Jak już to tylko marihuana w małych ilościach, jak najrzadziej i przede wszystkim z pewnego źródła. Pamiętaj że nadmiar THC długotrwale stosowany powoduje trwałe ubytki neurologiczne.

    Ze względu na resztę używek, ewentualnie (fizyczne problemy) możesz zrobić bad. podstawowe, próby wątrobowe (to w zasadzie niekoniecznie), rtg płuc, ekg i echo serca.

    Ad 4)

    Nikt nie każe Ci na siłę iść do dentysty. W każdym razie (pokruszone zęby, dziąsła) od czasu do czasu przepłucz jamę ustną dentoseptem.

    Ad 5)

    Spreje najlepiej hipertoniczne. Osobiście używam Ibuprom zatoki albo acatar fast (wiem wiem, brzmi to jak reklama..). Do tego ponownie wspomnę o dentosepcie.

    Ad 6)

    Poproś lekarza internistę o zbadanie tego - zapewne rtg klatki piersiowej. I przy okazji recepta na inhalator i hydroxyzynę

    Ad 7)

    Jak jest to uciążliwe to odwiedź gastrologa. Poczytaj o diecie przy ZJD i innych problemach ("nieżytach") z jelitami. Tylko on może postawić diagnozę i to leczyć - w razie czego zaświadczenie dla internisty.

    Ad 8)

    > "nietrzymanie moczu"

    Badanie ogólne moczu i ewentualnie (zaznaczam ewentualnie, raczej nie będzie to do niczego potrzebne) wymaz z cewki moczowej. W każdym razie przy zapaleniu dróg moczowych lub piasku/kamieniach w nerkach polecam (serio piszę) suszoną żurawinę (np. 100g na raz) i szklankę herbaty.

    > "WCIĄŻ ZIMNO"

    Tu z pewnością nie postawię Ci pewnej diagnozy. Raczej nie są to parestezje. Może hipokalemia (niedobór potasu), może krążenie? Wpierw spróbuj leki które wcześniej wymieniłem.

    > czy "dam radę"

    Jak spróbujesz to z pewnością

    Kontaktuj się czasem z córką (święta, urodziny, imieniny etc). Będzie jej i Tobie łatwiej. Nie wspominając o sądzie.

    Pomijając na chwilę IMHO najważniejszą sprawę, zadbaj w pierwszej kolejności o drogi moczowe - tak jak wspominałem. Zdecydowanie warto to leczyć.

    I wybacz za poniższą linijkę ale z jednego powodu muszę.

    [Zaznaczam iż nie jestem lekarzem a niniejszy post jest moją prywatną opinią którą ustawowo można potłuc o kant d...]

  5. #5
    JaChceee jest nieaktywny
    Nowy użytkownik
    Zarejestrowany
    Jan 2015
    Postów
    13

    Uzupełnienie wiadomości....

    Zatem......
    Po pańskiej odpowiedzi (którą oczywiście szanuje) wnioskuje iż jest pan albo farmaceutą(nie ze względu na "reklamy leków" a wypowiedzią odnośnie danego leku jak i jego stosowaniu) albo lekarzem który nie chcę się "podpisać" pod tymi słowami. Co do rozmowy z lekarzem "po między pogotowiem a lekarzem" to jak już wspomniałem nie mam ani chęci ani zamiaru rozmawiać z kimś "obcym" na tematy dotyczące jak że wrażliwego i wstydliwego "mojego przypadku" więc mało trafna "uwaga".
    Jestem młodym mężczyzną (27lat-z czego "to" dzieje się od połowy u. roku), a więc ciężko mi było "dopasować się do ram" choroby ale.....
    dość sporo poczytałem i wydaje mi się że główny powód problemu z pęcherzem to PROSTATA. Przebieg zgadza się w 100%, objawy praktycznie te same, dodatkowo brak parcia i "muszenia" za potrzebą, bardzo zróżnicowane "terminy stolca" itp itd. Jest jeszcze mały "anons"... ten pisk w uszach?? Nasila się dosłownie na kilka sekund po czym zanika do "stałego (bardzo uciążliwego) tonu". Przypuszczam że może to być spowodowane jakimiś "zmianami wewnętrznymi"- uszkodzenie, lub wpływanie na układ neurologiczny któryś z tych dolegliwości jakie mam, lub ew. zakażenie które może być spowodowane bakteriami w moim organiźmie "tam gdzie nie trzeba".Tylko nic z takim objawem nie znalazłem jak pisk w uszach-związanego z tymi moimi "choróbskami". Ale bardziej stawiam na coś związanego z pęcherzem gdyż dość dlugo już obserwuję swój organizm no i dokładnie ten pisk-nasila się a araz po tym, lub w najbliższym czasie miewam mokre majtki. Tylko teraz pytanie, w zależności od problemów z pęcherzem czy może jednak "z drugiej strony".Proszę się nie obrazić za słowa na wstępie, ale wolę wprost niż owijać w bawełnę. Proszę naprawdę o jakąś podpowiedz, "zdanie specjalisty" zanim....
    właśnie....

  6. #6
    nnn123 jest nieaktywny
    Użytkownik
    Zarejestrowany
    Jan 2015
    Skad
    Kraków
    Postów
    1,201

    Pisk w uszach -> psychiatra, laryngolog, neurolog.

    Psychiatra dlatego, że to wygląda (po objawach i bez badań) na klasyczne halucynoidy (halucynoidy a nie halucynacje) słuchowe. Innych przyczyn są dziesiątki i nie tylko bakterie np.: uraz, autoimmunologia, hormony, elektrolity (np. potas).

  7. #7
    JaChceee jest nieaktywny
    Nowy użytkownik
    Zarejestrowany
    Jan 2015
    Postów
    13

    normalnie jak rebus....

    Jak zwykle przesiedzialem i poczytalem sporo...
    Na problemy z nie trzymaniem moczu-a może źle na to patrze??
    Zatwardzenie oraz problemy z wyproznianiem to na co nie zwracalem wczesniej uwagi.
    A wiec...trzymanie moczu "w sobie", jak i kalu- problem jaki "dopatruje sie w sobie" moze byc spowodowany tym wlasnie ze nie oddaje go prawidlowo(a wrecz w ogole-bardzo żadko, male ilosci) dodatkowo to "trzymanie w srodku" kalu...czyzby SM lub SB czy jakos tak??
    Cwiczenia miesnia miednicy(chwilowe dodam) daly mi "lepszą kupe" niz spinanie sie, kabinowanie z tabletkami itp itd. Moze w tym kierunku powinienem poszukac glebiej....prosze o opinie kogos obeznanego.

  8. #8
    nnn123 jest nieaktywny
    Użytkownik
    Zarejestrowany
    Jan 2015
    Skad
    Kraków
    Postów
    1,201

    SM - internista -> neurolog -> tk głowy.

  9. #9
    JaChceee jest nieaktywny
    Nowy użytkownik
    Zarejestrowany
    Jan 2015
    Postów
    13

    Mam pytanie odnośnie zdjęcia RTG Czaszki, a dokładnie oczodołów.
    Co przedstawia zdjęcie poniżej? Co to za dziwne "płomienie" nad oczami, u dołu czoła ?? Wygląda jak kapiący syrop?? [IMG][/IMG]

  10. #10
    JaChceee jest nieaktywny
    Nowy użytkownik
    Zarejestrowany
    Jan 2015
    Postów
    13

    Mam pytanie odnośnie zdjęcia RTG Czaszki, a dokładnie oczodołów.
    Co przedstawia zdjęcie poniżej? Co to za dziwne "płomienie" nad oczami, u dołu czoła ?? Wygląda jak kapiący syrop?? [IMG][/IMG]

+ Odpowiedz na ten temat

Podobne wątki

  1. czy lek "xeforapid" mogę zastąpić lekiem "aleve"
    Przez Nie zarejestrowany w dziale Forum ogólne
    Odpowiedzi: 3
    Ostatni post / autor: 10-19-2014, 08:23
  2. Czy ktoś z Państwa "środowiska medycznego" wie jak doprowadzić ...
    Przez Syn Świętego Judasza w dziale Forum ogólne
    Odpowiedzi: 0
    Ostatni post / autor: 07-16-2014, 20:44
  3. Odpowiedzi: 0
    Ostatni post / autor: 08-02-2013, 23:52
  4. "Bio Oil"na blizny i rozstępy pomaga?A może coś innego?
    Przez Aneta12345 w dziale Forum ogólne
    Odpowiedzi: 0
    Ostatni post / autor: 07-30-2013, 22:01
  5. czy różnicy między sferą "+" a "-" na badaniu to błąd?
    Przez rob10 w dziale Forum okulistyczne
    Odpowiedzi: 0
    Ostatni post / autor: 01-09-2012, 12:32

LinkBacks Enabled by vBSEO

1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 19 20 21 22 23 24 25 26 27 28 29 30 31 32 33 34 35 36 37 38 39 40 41 42 43 44 45 46 47 48 49 50 51 52 53 54 55 56 57 58 59 60 61 62 63 64 65 66 67 68 69 70 71 72 73 74 75 76 77 78 79 80 81 82 83 84 85 86 87 88 89 90 91 92 93 94 95 96 97 98 99 100 101 102 103 104 105 106 107 108 109 110 111 112 113 114 115 116 117 118 119 120 121 122 123 124 125 126 127 128 129 130 131 132 133 134 135 136 137 138 139 140 141 142 143 144 145 146 147 148 149 150 151 152 153 154 155 156 157 158 159 160 161 162 163 164 165 166 167 168 169 170 171 172 173 174 175 176 177 178 179 180 181 182 183 184 185 186 187 188 189 190 191 192 193 194 195 196 197 198 199 200 201 202 203 204 205 206 207 208 209 210 211 212 213 214 215 216 217 218 219 220 221 222 223 224 225 226 227 228 229 230 231 232 233 234 235 236 237 238 239 240 241 242 243 244 245 246 247 248 249 250 251 252