Postaram się jak najkrócej:
W kwietniu wybrałam się do psychiartry miałam natrętne myśli,cały czas spałam,ataki paniki,... Lekarz przepisał mi depakine 300mg rano i wieczorem oraz servenon( Pierwsze 2 tyg. 10 mg,pózniej 20 mg),leki brałam miesiąc,zaczęłam odstawiać sama bo czułam,że zle sie czuje po nich,stwierdziłam,że poradzę sobie bez leków,odstawianie było straszne non stop spałam,miałam mysli samobójcze,wylądowałam z osłabienia pod kroplówkami.Z upływem czasu w miarę sobie radziłam ale podkusiła mnie elektroakupunktura. Wybrałam się na 2 zabiegi,teraz ledwo chodzę,nie czuję się totalnie soba,chodzę jakbym była pijana,nic się nie odzywam,czuję,że moje myśli w ogóle nie wspógrają z tym co robię,boję się strasznie,wolę nic nie mówić bo czuję,że to nie mój głos,nie panuję nad soba jakby,nic do mnie nie dociera...nie jestem w stanie zrobić podtawowych rzeczy bo sprawia mi trudnosc mimo szczerych chęci,wczoraj koeżanka zabrała mnie na pogotowie bo bardzo boli mnie ręka po tej akupunkturze,wyśmiali mnie i ocenili po zachowaniu,że nadaje się do szpitala psychiatrycznego...