Witam,

od ok. 2 lat zmagam się z grzybicą pochwy. Regularnie chodzę do ginekologa, jednak przepisane mi lekarstwa "tygodniowe" nie pomagały. Ostatnią wizytę miałam 20.02, lekarz przepisał mi kurację na 6 miesięcy, Trioxal 2x2 zawsze w pierwszy dzień miesiączki oraz dodatkowo Macmirror Comlex 500. Partner również miał jednorazową kurację oraz maść. Przez miesiąc był spokój, jednak znów grzybica nawróciła z podwojoną siłą. Czy same tabletki doustne wystarczą, aby wyleczyć grzybicę, czy powinnam ponownie zgłosić się do ginekologa?

Z góry dziękuję za odpowiedź