Witam!
Zdecydowałam się zasięgnąć porady lekarzy na tym forum, ponieważ jak dotąd nikt nie może jednoznacznie określić co mi jest. Najlepiej będzie jak opowiem wszystko od początku.
Otóż dwa miesiące temu miałam straszne bóle żołądka. Występowały przy tym zaparcia, zgaga oraz wzdęcia. Lekarz rodzinny po badaniu zalecił mi brać nospę, manti i leki osłonowe na żołądek, których nazwy niestety nie pamiętam. Dostałam również skierowanie na gastroskopię, której termin wyznaczono mi za 3,5 m-ca. W tamtym czasie byłam również nocą przez bardzo sile bóle na ostrym dyżurze. Tam jednak dostałam podobne zalecenia jak od lekarza rodzinnego i kazano mi czekać na badanie. Zrobiłam prywatnie podstawową morfologię i OB i w wyniku OB wynosiło 14. Zaczęłam pić miętę oraz rumianek, brać espumisan, nospę i leki od lekarza. Po tygodniu bóle stopniowo ustępowały.
Niestety, ostatnio wszystko powróciło. Znów zaczęły się straszne bóle żołądka, dodatkowo wymioty oraz gorączka. Lekarz pierwszego kontaktu zalecił mi badania. W badaniu krwi leukocytoza była podwyższona (13,4), CRP (6) oraz Bilirubina całkowita 1,21. Miałam również wykonane badanie USG, którym wszytko było w porządku, jedynie pęcherzyk żółciowy przewężony w okolicy szyi. Dostałam również wskazówkę, by kupić Nifuroksazyd oraz Lacidofil. Zasugerowano mi również wykonanie badań kału na obecność pasożytów oraz Lambrii. Po pierwszym wyniku nie wykryto nic, dlatego powtórzę je za 4 dni.
Bardzo proszę o jakąś radę bo już nie wiem co robić. Bóle występują nadal, nie jestem w stanie wielu rzeczy jeśc bo po protu ból się nasila a badanie gastrologiczne mam dopiero za miesiąc... Czy mogą to być wrzody żołądka?