Witam
od pewnego czasu ,a dokładniej od wrzesnia 2010 ciągle ,czesto i duzo oddaje mocz,poczotkowo myslałam ze to zapalenie pęcherza ,poszłam do lekarza około grudnia,wyniki :wałeczki bakteri(nie pisze jakich),lekarka przepisała antybiotyk:cipromex,nie pomogł ,poszłam znowu,do niej za miesieąc bo nie przeszło,powiedziła ze to moze nadreaktywny pecherz, i tyle,wkorzona ,poszłam do ginekologa bo mysłam ze moze mam jakś infekcje pochwy ,okazało sie mam nadzerke i wyniki cytologi wskazywały na obfity wysieg zapalny ,dostałam globułki ale mnie nadal bolał pecherz i oddawałm mocz dosłownie co 20 minut,raz wiecej raz mniej ,przetestowałm rozne tabletki z reklam:zurin,zurawit,witabutin urosept,nawet furagine załatwiłam i nic,boleć przestało i pomagało na chwile ale ja nadal oddaje mocz co 40 minut teraz,nie wstaje juz w nocy,ale mam ciągłe parcie,
i tak po dzis dzień,zyc mi to nie daje,i zastanawia mnie to czy to wszystko przz nadzerke, dodam ze okres mam nieregularny od zawsze ale ostatnio skrocił mi sie do 25 dni,i dostaje bołu pecherza zawsze przed okresem kilka dni,
prosze o rade ,mam juz tego serdecznie dość,lekarze mi wcale nie pomagaja tylko coraz to nowe antybiotyki dostaje