Mam pytanie dotyczące moich dolegliwości i nie bardzo wiem do jakiego lekarza się udac. Byłam u mojego lekarza rodzinnego i jak zaczęłam opisywac moje objawy, widząc zdziwiony wzrok mojej lekarki, poczułam się jak jakaś hipochondryczka. Sama wiem że to głupio brzmi, dała mi skierowanie na rtg klatki piersiowej, wyszło że mam niewielkie skrzywienie kręgosłupa w odcinku piersiowym i moja Pani doktor w tym widziała przyczyny moich dolegliwości i stwierdziła że tak już będzie i będzie się pogarszac. Dostałam ulotkę z cwiczeniami dla kobiet ciężarnych (bo takie miała) i koniec. Dałam sobie spokój, da się z tym życ. Jakiś czas temu oglądałam w tv program o różnych przypadkach medycznych, był tam pan, z przepukliną brzuszną. Pokazywał on jak może sobie ją "wcisnąc" do środka. Skojarzyło mi się to z moim przypadkiem, tyle tylko że u mnie na zewnątrz nic nie widac. Zaczęłam szperac w internecie i doszukałam się informacji na temat przepukliny przeponowej. Wszystko mi pasuje, ale co dalej? Opiszę wreszcie moje objawy: w miejscu mostka, z lewej strony coś mi jakby wychodzi, dzieje się tak podczas schylania się (np.kiedy muszę włożyc dziecko do łóżeczka), bądź nagłego napięcia mięśni brzusznych. Często w pozycji leżącej podczas kichnięcia, kasłania. Muszę wtedy szybko wstac, wyprostowac się, uniesc ręce do góry i dziwnie wyginac całym ciałem. Nie czuję wtedy żadnego bólu, tylko taką blokadę ruchów, i kiedy już się poprzeciągam na stojąco, to "coś" wlewa się na miejsce ( mam wrażenie jakby przelewało się tam surowe białko jaja) i znów mogę się swobodnie ruszac. Wiem, że to strasznie głupio brzmi. Mam to od kilkunastu lat, teraz mam 33lata i zawsze tak mi się działo, myślałam że mam po prostu jakiś dziwny układ żeber i nauczyłam się z tym życ, teraz jednak zdarza się to coraz częściej i trudniej mi jest z powrotem umieścic "to" na miejscu. Poza tym chciałabym zajśc w ciążę, a nie wyobrażam sobie porodu i parcia i nagle co, zeskoczę i zacznę te moje "tańce"? Proszę mi pomóc i podpowiedziec, do kogo mam się udac i czy moje podejrzenia są słuszne?...