Witam.
Od 3 lat staramy się z mężem o dziecko - bezskutecznie . Bylismy w klinice leczenia niepłodności gdzie zrobiliśmy fachowe badania . Ja mam za sobą następujące zabiegi : w wieku 17 i 21 lat usuwana torbiel ( potworniak dojrzały) ,ale na szczęście jajniki zachowane w całości . Badanie nasienia męża wyszło w porządku . Z moich wyników krwi wyszło ze mam lekką niedoczynnosc tarczycy ( tsh było Ok 7 ) , prolaktyna była w normie - 320, jednak po podaniu leku wyniosła ponad 5500, czyli znacząco podwyższyło 6 krotny wzrost. Lekarz przepisał mi euthyrox stopniowo zwiększajac dawkę ( obecnie biore 75) jednak na hiperprolakrynemie czynnościową nic nie przepisał. Moja mama ma guza przysadki o czym lekarza poinformowałam . Mi nie zlecono zadnego rezonansu . Nie wiem czy euthytox w moim przypadku jest jedynym prawidłowym i wystarczającym leczeniem ? Mam co do tego pewne obawy. Chciałabym usłyszeć zdanie innego lekarza .
Joanna