Jakiś czas temu ukruszyło mi się kawałek plomby w siódemce. Od kilku dni czasem przy jedzeniu szczególnie ciepłych posiłków, czy przy mocniejszym ugryzieniu zaczęłam "czuć" tego zęba. Dziś byłam u dentysty, który rozwiercił mi w nim dziurę bez stosowania znieczulenia i oznajmił, że skoro nie poczułam przy tym bólu, to prawdopodobnie ząb obumiera i trzeba go leczyć kanałowo. Po czym zatruł mi zęba i wysłał do domu. Nie stwierdzono stanu zapalnego i nie zrobiono RTG. Czy to była słuszna diagnoza?