Witam, w pierwszy dzień pracy po powrocie do Holandii popsułem kolano.. Otóż część od kostki do kolana została w miejscu, a od kolana w górę zbyt mocno skręciła w jedną ze stron, szczerze nie pamiętam w którą. W pierwszej chwili poczułem dość mocny ból, który ustąpił po 2-3 minutach i nie odczuwałem żadnych skutków tegoż zajścia, jednak od tego czasu minęły 2 tygodnie i stanowczo czuję, że coś jest nie tak. W kolanie czuję ból (z tyłu kolana po prawej stronie w okolicy tego wyczuwalnie pod dłonią "ścięgna ??" lecz to nie ono boli, podczas zginania i prostowania, największy ból występuje w momencie pełnego zgięcia kolana i potem próbie jego wyprostowania). Po całym dniu pracy fizycznej czuję umiarkowany ból w całym kolanie, jakby jego "zmęczenie". Noszę stabilizator i staram się nie forsować nogi. Sam ból nie utrudnia mi życia w znaczący sposób, jednakże w internecie wyczytałem, że to prawdopodobnie uszkodzone więzadło/a.