Witam, zacznę może od tego, że mam 22 lata i zdiagnozowałam u siebie nerwice. Na początku myślałam, że fizyczne objawy to jakaś ciężka choroba, okazało się, że to somatyzacja stresu. Zaczęłam zagłębiać się w przyczynę podatności na nerwice i natknęłam się na osobowość histrioniczną. Obawiam się, że cierpię na to zaburzenie. Od zawsze wchodzę w różne role, dostosowywuję się do sytuacji, manipuluje ludźmi. Często odstawiam "teatrzyk", żeby wyjść z niektórych sytuacji obronną ręką. Cała moja osoba to jedna wielka iluzja. Nie wiem jaka jestem na prawdę, moje JA zależy od okoliczności. Mój chłopak mówi mi często, że jestem manipulatorką, albo terrorystką. Mam wobec niego bardzo roszczeniową postawę. Chcę, żeby się mną zaopiekował.Konflikty z rodziną to temat rzeka. Z powodu braku obecności kogoś bliskiego mam za sobą próbę samobójczą, oraz przygody z używkami. Zazwyczaj myślałam, że wycierpiałam w życiu wystarczająco dużo i bycie szczęśliwą należy mi się jak nikomu innemu. Intrygi, obłuda i aktorstwo -tak mogę nazwać swoje życie. Mimo to jestem duszą towarzystwa. Zawsze uśmiechnięta kokietka. Moja osoba to chaos, a moze osobowosc histronicza?