Chciałabym zapytać o policystyczne jajniki. Mój ginekolog stwierdził ostatnio, że prawdopodobnie na nie cierpię. Oczywiście trochę mnie to załamało z racji tego, że z mężem staramy się o dziecko. Po pierwszym szoku naszło mnie kilka wątpliwości. Przez ostatnie 2 lata schudłam (dużo bo ok. 50kg), miesiączki na początku były ok. ale potem zatrzymały się i nie miałam jej przez ponad pół roku. Poszłam do ginekologa, w trakcie usg dopochwowego stwierdził że jajniki i macica są ok a to ze nie mam okresu to pewnie kwestia zmiany diety i utraty kg. Dostałam Cyclo progranova na wywołanie miesiączki. Udało się, wzięłam 21 tabletek i po 4 dniach po ostatniej dostałam miesiączkę. Po 4 dniach po zakończeniu miesiączki byłam znowu u ginekologa. Zrobił mi usg i stwierdził, że mam pęcherzyki i policystyczne jajniki. Dostałam zlecenie na badanie hormonów, którego jeszcze nie zrobiłam. Dodam, że nie mam innych objawów tej przypadłości. Mam pytanie, czy możliwe jest, że przy pierwszysm usg przed miesiączką lekarz nic nie zauważył a wrecz stwierdził, że jajniki śa w porządku a przy drugim po miesiączce schorzenie to można było zobaczyć? Czy torbiele pojawiają się jedynie po miesiączce a przed ich nie widać, czy obraz jajników z tum schorzeniem zawsze się różni od zdrowych niezależnie od tego kiegy usg jest robione? Czy jest jakiś cień nadziei, że to błędna diagnoza?