Osoba, która podpisała akt notarialny w 2005r.,twierdzi,że od 2003 do 2006 nie pamięta co się z nią działo, i że nie był wstanie w tym okresie czasu podejmować żadnych decyzji.W 2006r przestaje twierdzi że jest abstynentem.
Przed zawarciem aktu notarialnego ustaliliśmy jakie przyjmiemy rozwiązanie co do podziału spadku . Była pełna akceptacja ze wszystkich stron . W 2007r.osoba została spłacona,a w 2009 w twierdzi że nie wie za co otrzymał te pieniądze.
W 2007r otrzymuje Prawo Jazdy.W 2009r.Stara się o pozwolenie na broń. Otrzymuje je w 2011r.
W grudniu 2012 biegły sądowy stwierdził,że pan ,który podpisał akt notarialny w 2005r, nie miał zachowanej swobody,zdolności i świadomości do wyrażania woli.
Osoby będące u notariusza zgodnie stwierdzili że osoba była trzeźwa i komunikatywna,kontaktowa.Sąd jednak dał wiarę biegłemu.Posiadam opinie,które wzajemnie się wykluczają , innego psychiatry o wyższej specjalizacji( biegłego sądowego ), który twierdzi,że picie alkoholu nie może znieść swobody, zdolności i świadomości do wyrażania woli.
Wyrok w Pierwszej Instancji zapadł uważam, że krzywdzący dla mnie.Osoba która jest alkoholikiem posiada broń ,obala akt notarialny chociaż spadek już raz otrzymał ale nie pamięta i sąd mu wierzy .Nie rozumiem.