Witam

Mam nietypowy a zarazem wstydliwy kłopot. Mianowice częste gazy Nie ma co ukrywać ale co kilka lub kilkanaście minut muszę puścić przysłowiowego bąka. Wstydliwa sytuacja bo wiadomo głośno puścić no to nie ciekawie jest zwłaszcza wśród gości. Sytuacja w troszkę nasila się po posiłkach. W większości jest tylko bąk bez zapachu a czasem jest i zapach. Nie mam zaparć ani boleści zupełnie nic. Nie przypominam sobie dania abym miał biegunkę czy choć zaparcie.Nie mam anie nie miałem krwotoków. Przyznam jednak że nie jadam mięsa. Miałem ostatnio badania sanepidowskie bo przyszło mi pracować w sklepie. Nie choruje, wynik kału dla sanepidu wyszły ujemne- nic nie znaleźli. Nic nie wykazały. Jedyny objaw to taki. Jem jak normalny człowiek -jestem głodny to jem ale jestem chudy nie mam otyłości. Jedyne co zauważyłem to ,to że mogę jeść przez 4 dni a w kibelku będę raz. Wygląda to tak jakby mój organizm trawił aż 95% pokarmu a tylko 5% odrzucał. Jednak martwi mnie to bo usłyszałem że częste puszczanie bąków to objaw poważnej choroby. Czy to prawda?

Z drugiej zaś strony słyszałem w programie TV Doktor OZ ,że człowiek puszcza ok 20 baczków dzienni o których czasem nie wie. . Czy to choroba w moim wypadku tak częste puszczanie bączków a może to normalna sytuacja. Nic innego mi nie dokucza.