Witam,
Od trzech lat przyjmuję tabletki antykoncepcyjne, a od roku mam problemy z laktozą - biegunki występują raczej rzadko, przy dużych ilościach. Tak to raczej wzdęcia i ból brzucha. Nigdy bezpośrednio po tabletkach nie miałam większych rewelacji biegunkowych tj. np. w ciągu 4h od przyjęcia.
Dzisiaj przeczytałam na opakowaniu, że tabletki zawierają laktozę (dokładnie 44mg). Współżyję od niedawna. Okres na czas, brak plamień, byłam kilka razy u ginekologa ze wzgledu na bóle w lewym jajniku, więc miałam robione usg nie raz i za każdym razem ginekolog nie stwierdził nieprawidłowości, ani owulacji w ciągu kilku dni wstecz ani rosnącego pęcherzyka, grubość endometrium też w normie jak na przyjmowanie tabletek.
Czy moja nietolerancja (nie tak straszna, mogę jeść chleb, słodkości czy kostki czekolady bez biegunki) może to powodować niedziałanie tabletek antykoncepcyjnych, jeśli nie dochodzi do biegunek? Czy sama nietolerancja laktozy zmniejsza wchłanianie substancji aktywnych w tabletce?

Pozdrawiam!