Witam i z gory przepraszam za zalozenie nowego watku, ale nie znalazlam podobnego.Mam 33 lata i prawie 4 letniego synka.*Moj problem prawdopodobnie pojawil sie w ciazy, gdy na jednym z usg lekarz zauwazyl otwor w sercu mojego synka. Jednak nie potrzeba bylo operacji, jestesmy pod kontrola specjalisty. Wydaje mi sie ze od tego momentu panicznie boje sie o zdrowie syna.*Niestety w ciagu 3 lat bylismy ok 5 razy w szpitalu i to chyba dodatkowo poteguje moj strach o niego. Po rozpczeciu przedszkola syn ciagle chorowal. I moja opsesja dosiegnela apogeum. Nie wyszlismy na dwor dopoki nie zmierzylam mu temp, ciagle to sprawdzam na czolku. Przy chocby katarze dopowiadam sobie dalszy ciag choroby. Wtedy malo spie, wlacza mi sie tryb czuwania, budze sie w nocy i sprawdzam czolo itd itd. Duzo by pisac.Moja opsesja wplywa negatywnie i na syna i na partnera (on ma juz dosc mojej fobii).*Prosze, poradzic co mi jest, czy lepiej udac sie do psychologa czy psychiatry? Moje zachowanie normalne to na pewno nie jest. Czy jakies magiczne tabletki pozwola mi normalnie funkcjonowac i moi bliscy beda mogli normalnie zyc?Jak wpadam w swoje tory myslowe i ciezko nawiazac ze mna kontakt, nic innego mnie nie interesuje tylko zdrowie syna. I to moje ciagle kontrolowanie stanu jego zdrowia.Iza