Witam,
na poczatku maja za granica zarazilem sie rzezaczka. Zaaplikowano mi ciprofloxacin i doksycyklina. Po powrocie do Polski dostalem flukonazol, pimafucort i clotrimazolum (do tego jakas masc na litere L). To mialy byc juz b"tylko" drozdzaki lub cos. Smarowalem penisa jakies 6 tygodni. Poprawa pojawiala sie, ale w trakcie cyklu nastapilo pogorszenie (jakby ranki bolace). Przy okazji wizyty u innego dermatologa pokazalem tez te nieszczesna grzybice. Ten mi dal unidox (14 dni). Wyjadlem calosc i znow dostalem wspomniane masci oraz przemywanie nadmanganianem potasu. pimafucort nawet dzialal, ale po przejsciu teraz na clotrimazolum mam stan taki jak na zalaczonym zdjeciu.

Czy moglby ktos ocenic czy to poprawny objaw? Najlpierw jakby skorka zaczela schodzic. Myslalem ze moze za silny roztwor nadmanganianu zrobilem i go przypieklem. Ale nie wyglada mi to dobrze. Lekarz juz nie chce mnie widziec. Polecil pojechac do Kliniki Dermatologicznej gdyby po 2 tygodniach clotrimazolum nie bylo poprawy.

Pobierz plik grz JPG | TinyPic.pl - Najlepszy darmowy hosting zdjęć, obrazków, fotek

Czy w klinice zrobia badania ktore wykaza co to jest czy tez tak po omacku i na slepo dostane antybiotyk?

dzieki
qazqaz