Mieszkam za granica.
W lutym 2017 roku byłem na urlopie i chciałem się zaszczepiać na żółtaczkę gdyż wynik próbki krwi oddanej był pozytywny (nie jestem nosicielem) lecz po 3h spędzonych w poczekalni gdzie 1 osoba siedziała w gabinecie przez 2,5h odechciało mi się czekać i pojechałem do domu.
Zdjęcie zrobione rano po postawieniu nogi na podłodze po wyścigu z łóżka, 1-2min i później żyły się chowają pozostaje sina noga.

https://zapodaj.net/a3098f192c971.jpg.html