Ginekolog zdiagnozował u mnie opryszczkę narządów płciowych. Zapisał heviran 400mg 3 razy dziennie przez 10 dni. Po kuracji nie czuję, aby cokolwiek było lepiej, mam wrażenie, że leki nie pomogły. Borykam się z tym od prawie dwóch miesięcy i nie było w tym remisji. Opryszczka jak dla mnie nietypowa, małe punkciki wypełnione płynem, nie bolą i nie widzę, aby pękały, nie robią się z tego rany. Punkciki są czerwone z czasem bledną i zanikają, pojawiają się nowe w innych miejscach. Tracę cierpliwość i mam już wszystkiego dość, zaczynam mieć wątpliwości czy to jest rzeczywiście opryszczka. Czy tak długo może się ona utrzymywać? Zdaję sobie sprawę, iż w pierwszym rzucie choroby nie mam przeciwciał i choroba może trwać dłużej, ale czy tak długo? Zastanawiam się czy to nie jest problem mojej odporności.Wprawdzie w ostatnim czasie zaobserwowałam większą podatność na infekcje, jestem też alergikiem i alergia nasiliła się u mnie ostatnio.
Mam jeszcze jedno pytanie, w jakim czasie od kontaktu z osobą chorą na opryszczkę można się zarazić, czy jest możliwość zarażenia po dwóch miesiącach od kontaktu? Czytałam gdzieś w literaturze, że po kilku dniach od kontaktu z osobą chorą można się zarazić? Z moim obecnym partnerem jeszcze nie współżyłam, a czy jest możliwe zarażenie przez dotyk przy słabej odporności, jeśli osoba nie ma objawów opryszczki?
Proszę o rozwianie moich wątpliwości. Co mam z tym robić?
Pozdrawiam