Dzień dobry, mam pytanie. Ostatnio dmuchnąłem koleżance w ucho, było to zwykłe syknięcie, ale ona mówi, że ją to boli, ucho zatyka, nie słyszy. Moje zachowanie było idiotyczne, ale nie sądzę, że od zwykłego syknięcia w ucho można ogłuchnąć. W związku z tym mam pytanie czy jest to możliwe, trwało to może pół sekundy, ona się wydarła że ją bardzo boli. Ja nie dość, że czuje się jak idiota to jeszcze mam wyrzuty sumienia. Mam nadzieję, że jest to odwracalne, w końcu ani nie wysadziłem jej przy uchu petardy, ani nie wrzasnąłem. Podsumowując czy można trwale uszkodzić ucho od lekkiego dmuchnięcia, syknięcia w nie ? czy jest to po prostu krótkotrwałe i zaraz przejdzie