Witam, byłam ostatnio prywatnie u ginekologa bo podejrzewałam u siebie PCOS, gdyż mam trądzik i lekkie owłosienie na brodzie, testosteron w normie, hormony tarczycy też. Po badaniu manualnym i usg lekarz stwierdził że wszystko jest wporządku. Według opisu USG wyniki są takie:
- Trzon macicy przodozgięty, jednorodny
endometrium 10 mm II fazy
- jajnik lewy o wym 23/24 drobnopęcherzykowy
- jajnik prawy 23/30 drobnopęcherzykowy
- zatoka Douglasa wolna.
Lekarz stwierdził że wszystko w porządku, nawet powiedział że miałam owulacje bo pęknięty pęcherzyk było widać.
Rzeczywiście wszystko jest ok czy możliwe że ginekolog sie pomylił i nie rozpoznał PCOS?