Dzień dobry.
Mam dość dziwne pytanie.. W sobotę i niedzielę dokładnie 15 - 16 współżyłam ze swoim chłopakiem. I na początku seks był bez zabezpieczenia a dopiero w połowie doszła prezerwatywa. Wspomnę, iż byłam w ostatnich dniach miesiączki. Od piątku strasznie bolą mnie piersi, kręgosłup, mam upławy. Czasami bardzo mnie mdli. Ogólnie czuje się, jakbym miała drugi raz dostać miesiączki. Ale jej nie ma. Byłam wczoraj u lekarza. Opisałam mu objawy i stwierdził, że pewnie jestem w ciąży. Ale moim zdaniem nie miało jak dojść do zapłodnienia. Kazał mi unikać używek i czekać do miesiączki. Ale ona dopiero 14 października, gdyż odstęp między jedną a drugą wynosi 35 dni. Czy jest możliwe że jednak jestem w ciąży, czy to coś innego ? W sumie mam jeszcze nadżerkę, ale wrodzoną. Tylko ona nie dawała mi się tak we znaki.. Byłabym wdzięczna za jakąkolwiek odpowiedź. Bo już czasami mi się wydaje, że sobie to uroiłam i jestem panikarą..